Bayer Leverkusen przyjeżdża na Volksparkstadion w momencie potężnego kryzysu formy. Drużyna prowadzona przez Kaspera Hjulmanda nie wygrała od trzech spotkań i osunęła się na szóstą lokatę w tabeli Bundesligi.
Sytuacja kadrowa gości jest dramatyczna, co zmusiło sztab do radykalnych zmian w ustawieniu. Brak Loïca Badé oznacza, że defensywę stworzą Jarell Quansah, Edmond Tapsoba oraz Robert Andrich. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja na prawym skrzydle, gdzie kontuzje wykluczyły Arthura i Lucasa Vázqueza. Jedyną opcją pozostaje Axel Tape, który w systemie 3-2-4-1 ma wspierać osamotnionego w ataku Patricka Schicka. Leverkusen ma obecnie 40 punktów i pilnie potrzebuje przełamania po ostatnim remisie 1:1 z Mainz.
Twierdza Hamburg czeka na kolejną ofiarę
Hamburg udowodnił już w tym sezonie, że potrafi zatrzymać każdego giganta niemieckiej piłki. Na własnym boisku gospodarze regularnie punktowali w starciach z Bayernem Monachium, Borussią Dortmund, VfB Stuttgart oraz Eintrachtem Frankfurt. Choć ostatnio ulegli Lipskowi 1:2, to ich pewność siebie przed własną publicznością pozostaje wysoka. Trener Merlin Polzin musi jednak łatać dziury w składzie. Za kartki wypada Miro Muheim, a kontuzja mięśni brzucha wyeliminowała Nicolása Capaldo, którego w obronie zastąpi Warmed Omari.
Dzisiejsze starcie to zaległy mecz ze stycznia, który pierwotnie został odwołany z powodu fatalnych warunków pogodowych. Hamburg liczy na błysk wypożyczonego z Arsenalu Fábio Vieiry, który trafił do siatki w ostatniej kolejce. Z kolei Leverkusen pokłada nadzieje w nowym bloku ofensywnym z Ibrahimem Mazą i Alejandro Grimaldo. Jeśli goście nie wywiozą kompletu punktów, ich strata do czołówki Bundesligi stanie się jeszcze bardziej dotkliwa. Volksparkstadion znów może stać się miejscem sensacyjnego rozstrzygnięcia.
