Ragnar Ache zachwycił świat Bundesligi spektakularnym golem przewrotką w meczu przeciwko Hoffenheim. Napastnik 1. FC Köln otworzył wynik spotkania trafieniem, które natychmiast stało się tematem numer jeden w Niemczech.
Trener Lukas Kwasniok nie szczędził pochwał swojemu podopiecznemu podczas konferencji prasowej. Nazwał go królem przestworzy i stwierdził, że takich umiejętności nie da się po prostu wyuczyć na treningu. Szkoleniowiec jest przekonany, że Ache właśnie zapewnił sobie nagrodę za trafienie roku, a jedyną niewiadomą pozostaje to, kto zajmie drugie miejsce w tym plebiscycie. 27-letni zawodnik udowadnia, że mimo późnego wejścia na najwyższy poziom rozgrywkowy, jego forma stale rośnie, co potwierdzają statystyki pięciu goli i czterech asyst w bieżącej kampanii.
Sam bohater skromnie podchodzi do swojego wyczynu, tłumacząc w strefie mieszanej, że w tamtej chwili nie myślał o technice. Ache przyznał, że jego ciało poruszało się automatycznie, a on sam podjął ryzyko, które mogło skończyć się albo piękną bramką, albo śmiechem całego stadionu w przypadku pudła. Były reprezentant Niemiec do lat 21 cieszy się teraz serią meczów ze zdobyczą bramkową. Frankfurtczyk w swoim pierwszym pełnym sezonie w Bundeslidze pokazuje, że ciężka praca z ostatnich miesięcy przynosi efekty w postaci ogromnej pewności siebie na boisku.
