Richard Krajicek wierzy, że Holger Rune po powrocie z kontuzji będzie walczył o tytuły wielkoszlemowe. Duńczyk wciąż rehabilituje poważny uraz ścięgna Achillesa, którego doznał w październiku.
Były numer cztery światowego rankingu pauzuje od półfinału w Sztokholmie, gdzie musiał skreczować w starciu z Ugo Humbertem. Kontuzja przerwała jego udany sezon 2025, w którym dotarł do finału w Indian Wells i pokonał Carlosa Alcaraza w Barcelonie. Obecnie 22-letni tenisista zajmuje 17. miejsce w rankingu ATP, ale brak określonej daty powrotu na kort w 2026 roku zwiastuje dalsze spadki. Krajicek podkreśla jednak, że niesamowity poziom sportowy Rune pozwoli mu szybko odzyskać miejsce w ścisłej czołówce.
Holenderski mistrz Wimbledonu z 1996 roku chwali wszechstronność Duńczyka, szczególnie jego bekhend i umiejętność grania skrótów. Zauważa przy tym, że bogaty wachlarz zagrań bywa pułapką przy podejmowaniu decyzji na korcie. Rune musi nad tym pracować, by skutecznie rywalizować z Jannikiem Sinnerem czy Alcarazem. Krajicek widzi w nim tytana pracy, który technicznie przewyższa wielu rywali. Według niego powrót do czołowej piątki rankingu oraz wygrywanie największych turniejów to dla tak utalentowanego gracza jedynie kwestia czasu.
Krajicek przestrzega jednocześnie przed zbyt szybkim powrotem do rywalizacji, wspominając własne problemy z łokciem, które wykluczyły go z gry na 20 miesięcy. Holender przyznaje, że jego największym błędem był pośpiech, co odbiło się na jego zdrowiu psychicznym i fizycznym. Sugeruje Rune, by ten słuchał lekarzy i wracał dopiero przy stuprocentowej sprawności. Ciągłe przerywanie i wznawianie kariery jest niszczące, dlatego cierpliwość w procesie rehabilitacji Achillesa ma być teraz dla młodego Duńczyka absolutnym priorytetem.
