Koszmar Włochów stał się faktem. Trzeci raz z rzędu nie jadą na mundial!

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
1 kwietnia 2026 12:25
Koszmar Włochów stał się faktem. Trzeci raz z rzędu nie jadą na mundial!
Źródło: cultofcalcio.com

Włochy wyrastają na największego przegranego walki o mundial, po raz trzeci z rzędu nie wywalczając awansu na najważniejszy turniej globu. Jak donoszą media, decydująca okazała się fatalna noc w Zenicy, gdzie reprezentacja Bośni brutalnie przerwała marzenia Italii. Choć nadzieja tliła się do samego końca, rzuty karne przypieczętowały los drużyny, która od lat nie potrafi przełamać klątwy barażów.

Mecz zaczął się idealnie dla gości, gdy Moise Kean wykorzystał błąd bramkarza i szybko wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Sytuacja skomplikowała się drastycznie w 42. minucie, kiedy Alessandro Bastoni obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę za faul na rywalu wychodzącym na czystą pozycję. Grając w osłabieniu, Włosi musieli odpierać zmasowane ataki, a Gianluigi Donnarumma dwoił się i troił w bramce, by utrzymać korzystny wynik przez niemal pół godziny naporu gospodarzy.

Dramat w rzutach karnych i zmarnowane szanse

Włosi mieli swoje okazje na rozstrzygnięcie meczu w kontratakach, ale napastnicy seryjnie marnowali dogodne sytuacje pod bramką Bośniaków. Spotkanie dotrwało do dogrywki i serii jedenastek, w której rywale wykazali się bezbłędną skutecznością. Po stronie Italii pomylili się Francesco Pio Esposito oraz Bryan Cristante, co ostatecznie wyrzuciło ich za burtę. To kolejna bolesna porażka po wcześniejszych wpadkach w starciach ze Szwecją oraz Macedonią Północną.

Włoska federacja stoi teraz przed ogromnym wyzwaniem, a pozycja prezesa Gabriele Graviny jest mocno kwestionowana po kolejnej katastrofie. Choć styl gry i duch drużyny pod wodzą obecnego trenera dawały powody do optymizmu, to drugie miejsce w grupie za Norwegią zmusiło ich do gry w barażach. Jeden błąd Bastoniego i nieskuteczność w kluczowych momentach sprawiły, że włoscy kibice znów muszą obejść się smakiem i oglądać mistrzostwa świata wyłącznie w telewizji.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!