Koszmar w Paryżu. Gwiazdor PSG opuścił boisko w łzach przed półfinałem Ligi Mistrzów

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
20 kwietnia 2026 17:20
Koszmar w Paryżu. Gwiazdor PSG opuścił boisko w łzach przed półfinałem Ligi Mistrzów
Źródło: getfootballnewsfrance.com

To było fatalne 45 minut dla Paris Saint-Germain w niedzielnym starciu z Olympique Lyon. Paryżanie nie tylko stracili dwa gole po trafieniach Endricka i Afonso Moreiry, ale przede wszystkim stracili kluczowego pomocnika. Vitinha musiał opuścić murawę z powodu urazu kostki.

Portugalczyk ucierpiał podczas starcia z wypożyczonym z Realu Madryt Endrickiem. 26-latek niefortunnie wylądował na murawie, co natychmiast wywołało grymas bólu na jego twarzy. Luis Enrique nie zwlekał z decyzją i wprowadził do gry Warrena Zaire-Emery’ego. Młody Francuz po raz pierwszy od 40 spotkań rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, ale sytuacja zmusiła go do szybkiego wejścia na boisko. Vitinha udał się prosto do tunelu, zdejmując but i wyraźnie kulejąc w drodze do szatni.

Wyścig z czasem przed starciem z Bayernem Monachium

Sytuacja wygląda poważnie, zwłaszcza w kontekście nadchodzącego półfinału Ligi Mistrzów przeciwko Bayernowi Monachium. Sztab medyczny PSG natychmiast podjął działania, a dziennik L’Équipe informuje, że pomocnik przejdzie badanie rezonansem magnetycznym już w poniedziałek. Wyniki MRI dadzą odpowiedź na pytanie, jak długa przerwa czeka Portugalczyka. Każdy dzień zwłoki działa na niekorzyść mistrzów Francji, którzy w niedzielę musieli uznać wyższość Lyonu, przegrywając ostatecznie 1:2.

Jedynym pozytywnym akcentem tego wieczoru dla kibiców z Paryża był powrót Fabiána Ruiza. Hiszpański pomocnik pojawił się na boisku po trzymiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. Jego obecność może okazać się zbawienna, jeśli diagnoza Vitinhi okaże się pesymistyczna. Luis Enrique stoi przed trudnym zadaniem przebudowania środka pola w najważniejszym momencie sezonu, gdy stawką jest finał najbardziej prestiżowych rozgrywek w Europie. Wszystkie oczy są teraz zwrócone na paryską klinikę.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!