Neil El Aynaoui, pomocnik Romy i reprezentacji Maroka, padł ofiarą brutalnego napadu we własnym domu w Castel Fusano. Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny trzeciej nad ranem. Sześcioosobowa grupa przestępcza wtargnęła do posiadłości po wyważeniu kraty w oknie salonu, terroryzując wszystkich domowników.
Napastnicy działali bezwzględnie i użyli siły wobec najbliższych 24-letniego piłkarza. Zamknęli matkę zawodnika, jego partnerkę, brata oraz partnerkę brata w jednym z pomieszczeń. Matka El Aynaouiego wyznała w rozmowie z TG1, że sprawcy przystawili jej nóż do gardła. Złodzieje zabrali biżuterię o wartości około 10 tysięcy euro, zegarek marki Rolex oraz markowe torebki, po czym uciekli z miejsca zdarzenia.
Fala napadów na piłkarzy w Rzymie
Sprawą zajmuje się specjalna jednostka policji Flying Squad, która w ostatnich miesiącach badała liczne kradzieże u graczy Romy i Lazio. Neil El Aynaoui, który trafił do Włoch latem z Lens, natychmiast poinformował klub o tragedii. Piłkarz jest przerażony atakiem uzbrojonych bandytów i nie pojawi się na treningu w ośrodku Trigoria przed czwartkowym rewanżem w Lidze Europy przeciwko Bolonii.
Środowisko piłkarskie w stolicy Włoch regularnie staje się celem przestępców. W przeszłości podobne dramaty przeżyli tacy zawodnicy jak Chris Smalling, Mattia Zaccagni, Toma Basic czy Wesley. Na liście poszkodowanych w ostatnich latach znaleźli się również Mario Gila, Matias Vecino oraz dawne gwiazdy ligi, Philippe Mexes i Christian Panucci. Policja kontynuuje śledztwo w sprawie poniedziałkowego ataku.
