Chelsea rozważa sprowadzenie Daniela Banjaquiego z Benfiki przed styczniowym oknem transferowym, a zwolennikiem tego ruchu ma być Xabi Alonso. Prawym obrońcą interesują się także Arsenal i Liverpool.
Konieczność wzmocnienia tej pozycji w Chelsea wiąże się z kontuzją Reece’a Jamesa. Kapitan zespołu ma pauzować przez kilka miesięcy i według obecnych przewidywań wróci do gry dopiero po Nowym Roku, dlatego klub może poszukać zawodnika, który zmniejszy ryzyko wynikające z jego absencji. Alonso może naciskać na transfer jeszcze przed otwarciem zimowego okna, a Chelsea może być klubem najchętniej dążącym do sfinalizowania transakcji.
Klauzula może przesądzić o przyszłości obrońcy
Benfica zabezpieczyła się klauzulą odstępnego wynoszącą około 38 mln funtów. Klub nie zamierza dobrowolnie sprzedawać Banjaquiego, ale uruchomienie klauzuli pozbawiłoby go możliwości zablokowania odejścia zawodnika. 18-letni prawy obrońca jest wychowankiem Benfiki i młodzieżowym reprezentantem Portugalii; w tym sezonie zaczął częściej występować w pierwszym zespole, także w podstawowym składzie w rozgrywkach ligi portugalskiej i Ligi Europy.
Chelsea sprowadziła już Marco Palestrę, młodego prawego obrońcę, którego klub może rozwijać z myślą o przyszłości. Banjaqui ma podobny profil, a jego pozyskanie mogłoby pomóc zarówno w krótkiej, jak i dłuższej perspektywie. Liverpool również szuka nowego prawego obrońcy: Jeremie Frimpong nie prezentuje równej formy, a klub korzystał na tej pozycji ze środkowego obrońcy Ronalda Araujo. Liverpool może jednak rozważyć także bardziej doświadczone opcje.
Arsenal widzi w Banjaquim przede wszystkim kandydata do dalszego rozwoju, bo wśród klubowych wychowanków brakuje dziś perspektywicznych graczy na tę pozycję. Londyńczyków łączono również z Emanuelem Lullim z AS Roma, mogącym stanowić równie ciekawą opcję na przyszłość. Zainteresowanie Banjaquim w Premier League jest spore – ostatnio w gronie chętnych wymieniano także Newcastle United i Manchester United.
