Sacha Boey nie zagrzeje miejsca w Bayernie Monachium na kolejny sezon. Dyrektor sportowy klubu, Christoph Freund, oficjalnie potwierdził, że 25-letni obrońca nie znajduje się w planach zespołu prowadzonego przez Vincenta Kompany’ego.
Sytuacja Francuza w stolicy Bawarii stała się jasna po przegranym 1:2 meczu towarzyskim z Offenbach. Choć zawodnik wciąż uczestniczy w zajęciach z drużyną, jego rola została ograniczona do minimum. Christoph Freund nie gryzł się w język podczas spotkania z dziennikarzami, tłumacząc obecne położenie defensora. „Trenuje z nami, ale nie będzie już odgrywał znaczącej roli. Został o tym poinformowany” – przyznał otwarcie działacz Bayernu Monachium, ucinając spekulacje dotyczące przyszłości zawodnika w klubie.
Transferowy niewypał za miliony euro
Boey trafił do Monachium z Galatasaray zimą 2024 roku za pokaźną kwotę 30 milionów euro, jednak nigdy nie zdołał wywalczyć sobie stałego miejsca w składzie. Jego bilans w barwach niemieckiego giganta jest skromny. Wliczając wszystkie rozgrywki, uzbierał zaledwie 38 występów, w których zdobył jedną bramkę i zanotował pięć asyst. Nawet wypożyczenie powrotne do Stambułu w drugiej połowie sezonu 2025/26 nie pomogło mu w odbudowaniu pozycji w oczach sztabu szkoleniowego z Allianz Arena.
Władze klubu liczą teraz na definitywną sprzedaż, choć rynek może zweryfikować te zamierzenia. Freund zaznaczył, że planem jest wejście piłkarza na wyższy poziom w innym otoczeniu. „To dobry zawodnik. Będzie nadal z nami trenował i grał, ale plan zakłada, że przeniesie swoją karierę gdzie indziej” – dodał dyrektor sportowy. Choć priorytetem jest transfer definitywny, Bayern nie wyklucza żadnego scenariusza, w tym ponownego wypożyczenia, biorąc pod uwagę zainteresowanie, jakie Boey wciąż wzbudza na rynku.
