Barcelona przegrała swój pierwszy mecz po zdobyciu tytułu mistrza Hiszpanii, ulegając Alaves 0:1 na stadionie Mendizorroza. Wojciech Szczęsny wrócił do gry po sześciu miesiącach przerwy, a Robert Lewandowski zaliczył występ, który podsyca plotki o jego odejściu.
Wojciech Szczęsny otrzymał notę 6.5 za swój pierwszy występ od pół roku. Polski bramkarz spisywał się poprawnie, choć momentami grał nieco chaotycznie. Znacznie gorzej wypadł Robert Lewandowski, którego oceniono na 5.5. Napastnik był na boisku anonimowy, co utwierdza w przekonaniu, że nadchodzi właściwy moment na jego odejście z klubu. Podobną notę otrzymał Jules Kounde, który ponownie rozczarował na prawej obronie, zmuszając władze Barcelony do szukania nowych rozwiązań przed letnim oknem transferowym.
Debiutant jedynym pozytywem w zespole Hansiego Flicka
Jednym z niewielu jasnych punktów w zespole gości był Alvaro Cortes. Debiutujący obrońca otrzymał najwyższą w drużynie notę 7 i zaprezentował się bardzo solidnie, co może mu zapewnić miejsce w składzie na dwa ostatnie mecze sezonu. Dobrą zmianę dał również Xavi Espart, który pokazał się z lepszej strony niż Kounde. W środku pola szansy nie wykorzystał Marc Casado, którego występ określono jako rozczarowujący w kontekście walki o miejsce w planach trenera na przyszłe rozgrywki.
W ofensywie najwięcej zagrożenia stwarzał Marcus Rashford, ale on również nie zdołał odmienić losów spotkania. Dani Olmo po obiecującej pierwszej połowie zgasł w dalszej części meczu, a Roony Bardghji nie udowodnił, że może być skutecznym zmiennikiem dla Lamine Yamala. Marc Bernal, mimo niezłej gry, zawinił przy bramce dla Alaves, przegrywając kluczowy pojedynek. Barcelona kończy mecz z poczuciem niedosytu i narastającymi wątpliwościami dotyczącymi przyszłości kilku kluczowych zawodników, w tym Lewandowskiego i Casado.
