Manchester City został uznany za winnego 114 ze 115 zarzutów dotyczących naruszenia zasad finansowych Premier League. Werdykt ten zapadł ponad trzy i pół roku po formalnym postawieniu zarzutów i stanowi największe rozstrzygnięcie regulacyjne w historii tych rozgrywek. Choć klub został oczyszczony tylko z jednego punktu oskarżenia, sankcje za pozostałe naruszenia nie zostały jeszcze ustalone. Spodziewane jest, że Manchester City złoży apelację od ogłoszonego wyroku.
🚨 Rodri on Manchester City charges: “What we did, they cannot take it out of us. It's something that is not paid by money”.
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) September 26, 2026
“It's paid with effort, with partnership, with being shoulder to shoulder every day…”.@BeanymanSports 🎥 pic.twitter.com/rpUb4UXJAV
Pomocnik podkreślił, że tego, co wspólnie osiągnęli, nikt nie może im odebrać. Według zawodnika sukcesy te nie zostały opłacone pieniędzmi, lecz codziennym wysiłkiem oraz partnerską współpracą całego zespołu. Rodri zaznaczył, że ufa swojemu byłemu klubowi i wyraził nadzieję na sprawiedliwe zakończenie sprawy bez względu na ostateczny rozwój wydarzeń.
Pomimo doniesień o uznaniu winy w 114 przypadkach finansowych uchybień, piłkarz wspiera Manchester City w dążeniu do udowodnienia niewinności. Rodri wspomniał, że w klubie przekazano zawodnikom, aby zachowali spokój.