Koniec złudzeń w Astonie Martinie. Mike Krack szczerze o problemach z Hondą

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
31 marca 2026 18:20
Koniec złudzeń w Astonie Martinie. Mike Krack szczerze o problemach z Hondą
Źródło: autosport.com

Aston Martin wyjeżdża z Japonii w minorowych nastrojach. Mike Krack przyznaje wprost, że dotarcie jednego bolidu do mety nie jest powodem do świętowania. Współpraca z Hondą na początku nowej ery przepisów okazuje się wyjątkowo trudna, a silnik japońskiego producenta jest niekonkurencyjny i awaryjny.

Fernando Alonso zdołał ukończyć wyścig na 18. pozycji ze stratą okrążenia do lidera, co Krack określa mianem małego kroku na długiej liście zadań. W tym samym czasie Lance Stroll musiał wycofać się z rywalizacji z powodu wycieku wody w jednostce spalinowej. Zespół zmaga się nie tylko z brakiem mocy, ale też z potężnymi wibracjami przenoszonymi na podwozie, które utrudniają jazdę kierowcom.

Bolesna szczerość szefa zespołu

Szef ekipy nie ukrywa, że Aston Martin ma do pokonania wielką górę. Bolid AMR26 traci dystans do rywali, zwłaszcza w szybkich zakrętach, i wciąż nie osiągnął limitu wagowego. Krack zauważa, że gdy tylko udaje się rozwiązać jeden problem z niezawodnością, natychmiast uwidaczniają się braki w osiągach. Przewaga Sergio Pereza w bolidzie debiutującego Cadillaca pokazała, jak daleko z tyłu jest obecnie stajnia z Silverstone.

Nadchodząca pięciotygodniowa przerwa przed wyścigiem w Miami ma być kluczowa dla dalszych losów projektu. Inżynierowie pracują nad poprawkami, które mają wyeliminować wibracje kierownicy, jednak Krack studzi emocje. Podkreśla, że w Formule 1 nie ma magicznych rozwiązań, a konkurencja również nie stoi w miejscu. Zespół musi teraz rzetelnie przeanalizować dane zebrane podczas GP Japonii, by spróbować zmniejszyć dystans do czołówki.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!