Superliga oficjalnie przeszła do historii po porozumieniu Realu Madryt i Barcelony z UEFA oraz ECA. Aleksander Ceferin ogłosił powrót gigantów do europejskiej rodziny, kończąc wieloletni spór o przyszłość futbolu.
Podczas szczytu UEFA Aleksander Ceferin nie krył satysfakcji z zakończenia konfliktu, który trwał niemal pięć lat. Choć Superliga nigdy realnie nie wystartowała, wymusiła reformy w europejskich pucharach i zwiększenie nagród finansowych. Prezydent UEFA podkreślił, że mimo różnic zdań z Florentino Perezem, wzajemny szacunek pozostał nienaruszony. Kluczową rolę w negocjacjach odegrał Nasser Al-Khelaifi, szef PSG i przewodniczący ECA, który nazwał porozumienie historycznym sukcesem wszystkich stron zaangażowanych w proces pokojowy.
Nasser Al-Khelaifi stanął w obronie prezydenta Realu Madryt, nazywając go wizjonerem i niezwykle inteligentnym człowiekiem. Odciął się od głosów sugerujących porażkę Pereza, twierdząc, że takie opinie świadczą o braku zrozumienia futbolu. Według szefa PSG, Perez wykazał się wielkością, podejmując decyzje najkorzystniejsze dla europejskiej piłki. Podobne słowa uznania skierowano pod adresem Joana Laporty. Prezydent Barcelony otrzymał pochwały za odwagę i przywództwo w momencie, gdy dialog ostatecznie zatriumfował nad głębokimi podziałami.
Kulisy negocjacji zdradzają, że Real Madryt zaproponował wprowadzenie limitów płacowych na wzór tych stosowanych przez Javiera Tebasa w LaLiga. Celem Pereza jest ograniczenie finansowej dominacji klubów wspieranych przez państwa poprzez skuteczny system Fair Play. Rozmawiano także o ukróceniu transferów służących głównie interesom agentów oraz wykorzystaniu technologii do obniżenia kosztów dostępu do meczów dla kibiców. Choć pierwotna koncepcja zamkniętej ligi upadła, Madryt wciąż walczy o realny wpływ na kształtowanie europejskich przepisów finansowych.
