Mohamed Salah poinformował Liverpool, że opuści klub z Merseyside po zakończeniu sezonu 2025/26. Egipcjanin i władze The Reds uzgodnili, że zawodnik odejdzie na zasadzie wolnego transferu. Choć media łączyły go z wieloma gigantami, jeden z najbardziej pożądanych kierunków został właśnie definitywnie skreślony.
Florentino Perez zawetował pomysł sprowadzenia Salaha do Realu Madryt. Mimo że Królewscy potrzebują wzmocnień w ataku, a pozycja prawoskrzydłowego wydaje się nieobsadzona, prezydent klubu ma inną wizję. Real Madryt stawia na budowanie zespołu z myślą o przyszłości i szuka młodszych graczy z większym potencjałem. Salah ma obecnie 33 lata i choć wciąż jest piłkarzem światowej klasy, w Madrycie panuje przekonanie, że jego forma zaczęła spadać. W tym sezonie zanotował 19 udziałów przy bramkach, co uznaje się za sygnał, że szczyt możliwości ma już za sobą.
Włochy, USA czy Arabia Saudyjska? Walka o podpis trwa
Odrzucenie przez Real Madryt otwiera drogę innym zainteresowanym, choć wybór nowego pracodawcy może zaskoczyć kibiców. Salah jest łączony z klubami z MLS oraz ligi saudyjskiej, jednak eksperci sugerują, że przy jego umiejętnościach przeprowadzka poza Europę byłaby rozczarowaniem. W grze pozostaje sentymentalny powrót do Włoch. AS Roma, w której Egipcjanin błyszczał przed laty, mocno naciska na transfer. Rzymianie walczą o awans do Ligi Mistrzów, co ma być kluczowym argumentem w negocjacjach z zawodnikiem, który w barwach Liverpoolu zdobył 255 bramek.
Statystyki Salaha w Anglii są porażające, bo w 435 występach dołożył do goli aż 122 asysty. Pomógł klubowi wygrać każde możliwe trofeum, ale obecny spadek dyspozycji sprawił, że Perez nie widzi dla niego miejsca na Santiago Bernabeu. Egipcjanin musi teraz zdecydować, czy woli walkę o najwyższe cele w Serie A z Romą, czy lukratywne kontrakty w egzotycznych ligach. Decyzja o odejściu z Anfield jest nieodwołalna, a Liverpool pogodził się ze stratą swojej największej gwiazdy bez kwoty odstępnego.
