Koniec pewnej ery w Manchesterze City? Guardiola musiał podjąć drastyczne kroki

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
6 kwietnia 2026 04:20
Koniec pewnej ery w Manchesterze City? Guardiola musiał podjąć drastyczne kroki
Źródło: thehardtackle.com

Manchester City wraca do gry w wielkim stylu, ale to nie jest powrót, o którym krzyczą nagłówki gazet. Zespół Pepa Guardioli przeszedł głęboką taktyczną rekalibrację, która ma ukryć narastające problemy kadrowe i brak dawnego rytmu. Choć ostatnie zwycięstwa nad Arsenalem w finale Pucharu Ligi oraz rozbicie Liverpoolu 4:0 w Pucharze Anglii robią wrażenie, pod maską maszyny z Etihad widać wyraźne pęknięcia.

Obecny sezon Premier League obnażył słabości, których wcześniej nie znaliśmy. Odejście Kevina De Bruyne, koniec ery Edersona oraz Kyle'a Walkera w defensywie i przekazanie opaski kapitańskiej Bernardo Silvie zmieniło DNA drużyny. City stało się zespołem kruchym pod presją, tracącym kontrolę w starciach o wysokiej intensywności. Arsenal sprawił, że ekipa Guardioli po raz pierwszy od dekady wygląda na drugoplanowego aktora we własnej erze dominacji, będąc realnie zagrożoną przez rywali.

Nowy system Guardioli i rola młodych gwiazd

Kluczem do przetrwania okazał się nowy schemat taktyczny oparty na izolacjach. Guardiola postawił na trio Rayan Cherki, Nico O’Reilly i Antoine Semenyo. O’Reilly jako hybrydowy boczny obrońca wchodzi do środka pola, a Cherki otrzymuje wolność w kreowaniu akcji na prawym skrzydle. To właśnie te rotacje pozwoliły zdominować Liverpool, ale eksperci zauważają, że City wciąż brakuje klasycznej „dziesiątki” i stabilizacji w defensywie, co skutkuje wpadkami z ligowymi średniakami.

Mimo dwóch spektakularnych triumfów pucharowych, Manchester City nie odzyskał statusu nietykalnego giganta z sezonu 2022/23. Zespół jest teraz bardziej zależny od indywidualnych błysków Erlinga Haalanda czy Rodriego niż od systemowej perfekcji. Guardiola uprościł schematy, rezygnując z eksperymentalnych rotacji na rzecz konkretnych wzorców ataku. To wystarcza, by walczyć o trofea, ale liga wciąż brutalnie weryfikuje brak regularności nowej, bardziej powściągliwej wersji mistrzów Anglii.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!