Koniec pewnej ery w Liverpoolu? Gwiazdor może odejść, a na liście życzeń jest gracz z Premier League

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
29 kwietnia 2026 11:03
Koniec pewnej ery w Liverpoolu? Gwiazdor może odejść, a na liście życzeń jest gracz z Premier League
Źródło: thehardtackle.com

Liverpool wyrasta na jednego z głównych graczy w letnim oknie transferowym, planując życie bez Alissona Beckera. Jak donoszą media, klub rozważa sprowadzenie Barta Verbruggena z Brighton jako potencjalnego następcę Brazylijczyka. Oficjalnie przyszłość dotychczasowego numeru jeden nie jest jeszcze rozstrzygnięta, ale scenariusz jego odejścia staje się coraz bardziej realny.

Alisson Becker trafił do Liverpoolu z Romy za rekordową wówczas kwotę i stał się fundamentem sukcesów pod wodzą Jurgena Kloppa oraz Arne Slota. Obecnie sytuacja uległa zmianie, ponieważ Juventus mocno naciska na transfer bramkarza przed nadchodzącym latem. Jeśli Brazylijczyk zdecyduje się na przeprowadzkę do Włoch, władze klubu z Anfield zostaną postawione w trudnym położeniu. Muszą znaleźć kogoś, kto udźwignie ciężar zastąpienia jednej z największych gwiazd światowego futbolu na tej pozycji.

Walka o następcę i konkurencja z Monachium

Bart Verbruggen z Brighton jest postrzegany jako idealny kandydat ze względu na świetną grę nogami i kontrolę nad polem karnym. Liverpool nie jest jednak osamotniony w tym wyścigu, ponieważ Bayern Monachium widzi w Holendrze następcę Manuela Neuera, jeśli ten zdecyduje się zakończyć karierę. Brighton słynie z bycia klubem sprzedającym, co otwiera drogę do negocjacji, ale 23-letni bramkarz budzi zainteresowanie wielu czołowych marek zarówno w Anglii, jak i w całej Europie.

Na liście życzeń Liverpoolu znajdują się także inne głośne nazwiska. Klub obserwuje Diogo Costę z FC Porto, którego klauzula odejścia wynosi 52 miliony funtów, co może być kluczowym argumentem w rozmowach. Pod lupą jest również James Trafford z Manchesteru City, choć tutaj przeszkodą może być niechęć Pepa Guardioli do wzmacniania bezpośredniego rywala. Co ciekawe, klub woli szukać nowego bramkarza na rynku, zamiast w pełni zaufać Giorgiemu Mamardashviliemu w roli bezpośredniego następcy Alissona.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!