Jagiellonia Białystok do samego końca walczyła o to, by jeden z jej podstawowych graczy mógł wystąpić w meczu z Pogonią Szczecin. Dzisiaj powiadomiła jednak, że jej starania nie przyniosły zamierzonego skutku.
Bartosz Mazurek obejrzał żółtą kartkę w ostatnim ligowym spotkaniu Jagiellonii z Górnikiem Zabrze, co zobowiązało go do pauzowania w kolejnym meczu. Białostoczanie podjęli próbę podważenia tej decyzji, składając odwołanie do Komisji Ligi Ekstraklasy S.A. Organ ten postanowił jednak utrzymać karę w mocy, przekreślając tym samym szanse na udział zawodnika w następnym spotkaniu ligowym.
Absencja Mazurka nie jest dla Jagiellonii bez znaczenia. W bieżącym sezonie rozegrał on 20 spotkań w PKO BP Ekstraklasie, notując jedną bramkę i trzy asysty przy 1277 minutach spędzonych na boisku. Dokładał się też do wyników w europejskich pucharach — w sześciu meczach Ligi Konferencji zdobył trzy pamiętne gole w rewanżowym starciu z Fiorentiną.
Podopieczni Adriana Siemieńca do ligowej rywalizacji powrócą 9 maja. Przerwa wynika z finału STS Pucharu Polski przypadającego w majówkę („Jaga” miała w trakcie długiego weekendu zagrać z Rakowem, który jest jednym z finalistów PP). Rywalem Jagiellonii w tym spotkaniu będzie Pogoń Szczecin — i to właśnie bez Mazurka w składzie Białostoczanie wyjdą na boisko.
Decyzja komisji spotkała się z niezadowoleniem części kibiców, którzy zestawili ją z ogłoszonym w tym samym tygodniu anulowaniem czerwonej kartki dla Rafała Augustyniaka z Legii Warszawa. Fani z Białegostoku ironicznie ochrzcili Komisję Ligi mianem „Komisji Legii", dając wyraz przekonaniu, że decyzje organu nie są podejmowane według jednolitych kryteriów.
