Real Madryt wygrywa na boisku, ale w szatni narasta napięcie, które właśnie wymknęło się spod kontroli. Kylian Mbappe publicznie wyraził swoje niezadowolenie z decyzji trenera po meczu z Realem Oviedo. Alvaro Arbeloa, zamiast gasić pożar dyplomacją, otwarcie przyznał, że cieszy go frustracja francuskiego gwiazdora.
Sytuacja w zespole jest napięta, a media donoszą o podziałach i zawodnikach, którzy przestali ze sobą rozmawiać. Arbeloa podczas konferencji prasowej przed wyjazdem do Sewilli musiał zmierzyć się z pytaniami o bunt swojej największej gwiazdy. Trener wyjawił, że rozmawiał z Mbappe i nakazał mu zachować spokój, zapewniając, że panuje nad sytuacją. Szkoleniowiec zaznaczył, że doskonale rozumie emocje piłkarza, bo sam był w podobnym położeniu jako zawodnik i zna smak siedzenia na ławce rezerwowych.
Ostra reakcja trenera na słowa gwiazdy
Arbeloa nie gryzł się w język i stwierdził wprost, że podoba mu się brak satysfakcji Mbappe. Według trenera chęć do gry w każdym meczu jest naturalna, a ograniczenie występu Francuza do drugiej połowy w starciu z Oviedo było podyktowane planem na niedzielne spotkanie. Szkoleniowiec przyznał, że choć woli, gdy rozmowy zostają w cztery oczy, nie ma problemu z tym, że Mbappe zdecydował się na publiczne skargi w strefie mieszanej. Relacje między panami mają pozostawać bez zmian, mimo medialnej burzy.
