Kluczowa decyzja w Evertonie. David Moyes stawia wszystko na jedną kartę i zatrzymuje lidera

Jarosław ZającJarosław Zając
3 maja 2026 11:25
Kluczowa decyzja w Evertonie. David Moyes stawia wszystko na jedną kartę i zatrzymuje lidera
Źródło: thehardtackle.com

Everton wyrasta na jednego z najciekawszych graczy na rynku kontraktowym, finalizując porozumienie z Vitaliyem Mykolenko. Jak donosi Fabrizio Romano, 26-letni obrońca jest o krok od przedłużenia umowy. Klub z Liverpoolu widzi w Ukraińcu kluczowy element długofalowego projektu pod wodzą Davida Moyesa.

Vitaly Mykolenko od momentu transferu z Dynama Kijów w 2022 roku rozegrał dla Evertonu ponad 150 spotkań. Jego postawa imponuje stabilnością, co w realiach Premier League jest towarem deficytowym. David Moyes docenia lojalność i solidność defensora, który potrafi skutecznie wspierać kolegów w ofensywie. Choć klub planował rozmowy także z Michaelem Keanem oraz Idrissą Gueye, to właśnie negocjacje z ukraińskim obrońcą nabrały największego tempa i zmierzają do szczęśliwego finału.

Wielkie zbrojenia i walka o Europę

Zatrzymanie Mykolenki to dopiero początek ofensywy transferowej na Hill-Dickinson Stadium. Everton nie zamierza poprzestać na jednym ruchu i już planuje letnie wzmocnienia formacji obronnej. Na liście życzeń pojawiają się takie nazwiska jak Ben White czy Nathan Ake, który może grać zarówno na boku, jak i w środku pola karnego. Władze klubu stawiają sprawę jasno: priorytetem jest zbudowanie zespołu zdolnego do walki o miejsca gwarantujące grę w europejskich pucharach już w przyszłym sezonie.

Obecna kampania pokazuje, że ambitne cele są w zasięgu ręki, a stabilizacja składu ma w tym pomóc. Mykolenko jest postrzegany jako jeden z najbardziej niezawodnych wykonawców w kadrze, co czyni go nietykalnym w koncepcji Moyesa. Everton chce wykorzystać jego doświadczenie i lojalność, aby stworzyć defensywę gotową na największe wyzwania w Anglii. Kolejne tygodnie pokażą, czy nowa umowa stanie się sygnałem do startu wielkiej przebudowy drużyny z Liverpoolu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!