Kimi Antonelli zdominował przedostatni dzień testów Formuły 1 w Bahrajnie. Kierowca Mercedesa uzyskał czas 1:32.803, ustanawiając najlepszy dotychczasowy wynik dla bolidów nowej generacji na torze Sakhir.
Włoch wyprzedził Oscara Piastriego o zaledwie kilka tysięcznych sekundy, choć McLaren i Red Bull przez większość dnia regularnie wymieniały się na prowadzeniu. Max Verstappen sprawdzał prototypowe opony Pirelli i ostatecznie wykręcił czas 1:33.162, co dało mu trzecią lokatę. Holender był jednak najbardziej zapracowanym zawodnikiem na torze, pokonując aż 137 okrążeń. Mercedes i McLaren również nie próżnowały, gromadząc ogromną ilość danych dzięki przejechaniu odpowiednio 156 i 158 pętli w trakcie czwartkowych jazd.
Lewis Hamilton ma za sobą trudny dzień w barwach Ferrari. Siedmiokrotny mistrz świata spędził niemal cały poranek w garażu z powodu nieokreślonej usterki, a po powrocie na tor dwukrotnie wypadał z trasy w dziesiątym i ostatnim zakręcie. Mimo problemów Brytyjczyk popisał się najlepszym startem podczas popołudniowej symulacji wyścigu, w której udziału nie wzięły ekipy Audi oraz Aston Martina. Ferrari zamknęło dzień z dorobkiem 78 okrążeń Hamiltona, co jest jednym z niższych wyników w całej stawce.
Najgorsze nastroje panują w Aston Martinie, który po fatalnej środzie zaliczył kolejną wpadkę. Fernando Alonso zatrzymał swój bolid na torze, wywołując czerwoną flagę i tracąc cenny czas na zbieranie danych. Hiszpan stracił do lidera ponad cztery i pół sekundy, co stawia zespół w bardzo trudnym położeniu przed startem sezonu. W środku stawki pozytywnie zaskoczyło Audi, gdzie Nico Hulkenberg złamał barierę 1:34.000, oraz Franco Colapinto z Alpine, który wykorzystał najbardziej miękką mieszankę opon C5.
