Jeszcze kilkadziesiąt godzin temu wydawało się, że Pogoń Szczecin jest naprawdę blisko pozyskania Dawida Kownackiego. Wokół możliwego powrotu 29-letniego napastnika do Ekstraklasy zrobiło się na tyle głośno, że część kibiców Portowców zaczęła już wyczekiwać oficjalnego komunikatu klubu. Teraz jednak pojawiły się informacje, które nadają sprawie zupełnie innej dynamiki.
Temat Kownackiego nie był zwykłą transferową spekulacją. Pogoń rzeczywiście prowadziła rozmowy w sprawie sprowadzenia zawodnika Werderu Brema, a sam piłkarz miał być zainteresowany możliwością powrotu do Polski. 2 września Mateusz Borek informował nawet, że napastnik jest bardzo blisko szczecińskiego klubu.
W grę miały wchodzić rozmowy dotyczące warunków odejścia Kownackiego z Werderu oraz dwuletni kontrakt w Pogoni z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Doniesienia o negocjacjach potwierdzali także dziennikarze zajmujący się na co dzień szczecińskim klubem, jak chociażby Daniel Trzepacz.
Nic więc dziwnego, że oczekiwania wśród fanów zaczęły rosnąć. Transfer piłkarza z takim doświadczeniem byłby dla Pogoni jednym z głośniejszych ruchów ostatnich miesięcy. Kownacki ma za sobą grę w Bundeslidze, 2. Bundeslidze i Serie A, a w Polsce kojarzony jest przede wszystkim z Lechem Poznań.
Teraz sytuacja wygląda jednak mniej optymistycznie. Tomasz Włodarczyk przekazał, że negocjacje w ostatnich godzinach wyhamowały.
„Kownacki w Pogoni? Z moich informacji dosłownie sprzed chwili wynika, że ten transfer jest dalej niż był przedwczoraj. Negocjacje się w jakiś sposób spowolniły. Nie przekreślałbym jeszcze tego transferu, ale na pewno byłbym bardzo ostrożny, że ten transfer się wydarzy. Na pewno to nie jest sprawa przesądzona” – powiedział dziennikarz.
Sam Werder Brema pozostawia zawodnikowi otwartą drogę do odejścia. Kownacki wrócił latem z wypożyczenia do Herthy Berlin, ale jego pozycja w niemieckim klubie nie wygląda najlepiej. Nie znalazł się w kadrze na dwa pierwsze oficjalne spotkania sezonu, a w hierarchii napastników ma sporą konkurencję.
Dyrektor sportowy Werderu Clemens Fritz przyznał zresztą, że klub ma kilku zawodników mogących występować na pozycji numer dziewięć i jest gotowy rozmawiać, jeśli pojawi się odpowiednia możliwość transferu. Kontrakt Polaka z zespołem z Bremy obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku.
Z perspektywy samego Kownackiego zmiana otoczenia wydawałaby się logicznym rozwiązaniem. Ma 29 lat i znajduje się na etapie kariery, na którym regularna gra może być ważniejsza niż pozostawanie w szerokiej kadrze Bundesligi. W Pogoni mógłby liczyć na znacznie większą rolę i prawdopodobnie miejsce w centrum projektu sportowego.
W ostatnich miesiącach postać „Kownasia” przewijała się w spekulacjach w kontekście innych klubów. W Polsce wymieniano między innymi Widzew Łódź, Koronę Kielce, Wieczystą Kraków oraz ponowny powrót do Lecha Poznań. Za granicą przewijał się Hannover 96.

