Mileta Rajović miał być jednym z najważniejszych piłkarzy Legii Warszawa, ale jego dotychczasowe występy nie przekonały wielu kibiców. Stołeczny klub zapłacił za napastnika ogromne pieniądze, a teraz jego sytuacja może diametralnie się zmienić. Roman Kołtoń wskazuje scenariusz, który jeszcze niedawno trudno było sobie wyobrazić.
Legia sprowadziła Rajovicia z Watfordu latem 2025 roku. Transfer od początku wzbudzał duże zainteresowanie przede wszystkim ze względu na swoją wartość. Warszawski klub zapłacił za Duńczyka trzy miliony euro.
Tak wysoka kwota automatycznie oznaczała spore oczekiwania. Rajović miał dostarczać gole i stać się ważną postacią ofensywy, tymczasem jego dotychczasowa postawa nie spotkała się z dobrym przyjęciem części kibiców. Również początek obecnego sezonu nie przyniósł przełomu – po trzech występach w Ekstraklasie 27-latek pozostaje bez bramki i asysty.
Marek Papszun publicznie stawał w obronie napastnika. Znacznie więcej na temat jego rzeczywistej pozycji w zespole może jednak powiedzieć ostatnia decyzja transferowa Legii. Do Warszawy trafił bowiem Jan Kuchta. I właśnie pojawienie się 29-letniego Czecha może sprawić, że dla Rajovicia zacznie brakować miejsca przy Łazienkowskiej.
Roman Kołtoń uważa, że sprowadzenie Kuchty może w praktyce oznaczać koniec Rajovicia w Legii. Co więcej, jego zdaniem warszawski klub będzie teraz próbował znaleźć Duńczykowi inne miejsce i wypchnąć go na wypożyczenie.
– Mam wrażenie, że kończy się czas Rajovicia w Legii. Teraz będzie kwestia wypchnięcia go gdzieś na wypożyczenie – powiedział Kołtoń w Meczykach.
Trzeba przy tym wyraźnie zaznaczyć, że Kołtoń określił ten scenariusz jako własną spekulację. Nie ma obecnie informacji, że Legia prowadzi już konkretne negocjacje dotyczące wypożyczenia napastnika.
Ewentualna operacja może być zresztą skomplikowana. Rajović ma dopiero 27 lat, a jego kontrakt z Legią obowiązuje aż do 30 czerwca 2029 roku. Według Transfermarkt jego aktualna wartość wynosi milion euro, czyli znacznie mniej od trzech milionów, które warszawski klub zapłacił za niego Watfordowi. Zawodnik spisuje się w ostatnim czasie bardzo przeciętnie, dlatego znalezienie mu nowego klubu może nie być łatwe. Szczególnie, jeśli Legia na transferze nie będzie chciała za wiele stracić.

