Cesc Fabregas będzie musiał radzić sobie bez Moise'a Keana w niedzielnym meczu Como z Romą. Trener skrytykował Włoską Federację Piłkarską (FIGC) za komunikację w sprawie urazu, jakiego napastnik doznał podczas przerwy reprezentacyjnej.
Fabregas poinformował, że Kean nie zagra przez tydzień. Napastnik mocno ucierpiał w meczu z Belgią, a później wrócił na boisko. Podczas dzisiejszej rozmowy z prasą trener Como powiedział: „Oczekiwaliśmy lepszej komunikacji między nami a federacją” — przekazała „Gazzetta dello Sport”. Fabregas dał do zrozumienia, że niewłaściwe postępowanie z Keanem przez federację może sprawić, że napastnik nie zagra z Romą.
Como szykuje się na nowe wyzwanie
Mecz z Romą ma duże znaczenie dla obu drużyn, które mogą być najbliższymi rywalami Interu w walce o tytuł. Fabregas podkreślił, że szanuje przeciwnika, ale Como spróbuje zagrać odważnie i na własnych warunkach. Zespół nie ma też innej opcji w ataku na wypadek absencji Keana.
Trener zaznaczył, że Como nie zawsze miało zawodników wyjeżdżających na zgrupowania reprezentacji. „Como to zespół, który i tak wprowadza wiele zmian, a teraz bardziej niż kiedykolwiek muszę dobrze rozumieć, jak piłkarze zareagują na stres związany z grą w reprezentacji — meczami, podróżami i zmianą stref czasowych” — wyjaśnił Fabregas.
Fabregas uznał tę sytuację za nowy problem i wyzwanie, do którego zespół będzie musiał się dostosować. „Nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni; to dla nas nowy problem, który stawia przed nami nowe wyzwanie. To jednak mobilizujące doświadczenie, do którego będziemy musieli się dostosować; to część dojrzewania” — powiedział. Kean, który trafił do Como pod koniec letniego okna transferowego, nie grał dotąd regularnie w drużynie, ale w kolejnych tygodniach z pewnością dostanie u Fabregasa swoją szansę.
