Madryt drży w posadach przed startem prestiżowego turnieju ATP i WTA 1000. Carlos Alcaraz i Novak Djoković to najgłośniejsze nazwiska, które oficjalnie wycofały się z rywalizacji w stolicy Hiszpanii. Jak donoszą media, lista nieobecnych obejmuje już trzynaście nazwisk, a to może nie być koniec problemów organizatorów przed pierwszymi meczami zaplanowanymi na 21 kwietnia.
Carlos Alcaraz, lokalny bohater i dwukrotny triumfator imprezy, przegrał walkę z kontuzją ramienia, której nabawił się podczas turnieju w Barcelonie. Hiszpan opuści madryckie korty drugi rok z rzędu, co jest potężnym ciosem dla lokalnych kibiców. Zaledwie kilka godzin wcześniej swoją decyzję ogłosił Novak Djoković. Serb, który wygrywał w Madrycie trzykrotnie, przekazał lakoniczny komunikat o kontynuowaniu rehabilitacji, co zwalnia miejsce w drabince dla Adama Waltona.
Szpital w męskiej drabince i dopingowy skandal w tle
Wycofania seryjnie dotykają czołówkę rankingu ATP. Poza Alcarazem i Djokoviciem z gry zrezygnowali Taylor Fritz, Holger Rune oraz Sebastian Korda. Niepewny pozostaje los ubiegłorocznego finalisty, Jacka Drapera, który skreczował w Barcelonie przez uraz kolana. Nawet występ najwyżej rozstawionego Jannika Sinnera stoi pod znakiem zapytania, choć Włoch wciąż widnieje na listach startowych obok Alexandra Zvereva i Felixa Auger-Aliassime.
Wśród kobiet sytuacja wygląda stabilniej, choć nie brakuje kontrowersji. Z gry wypadły Emma Navarro i Maya Joint, ale najgłośniej jest o Markecie Vondrousovej. Była mistrzyni Wimbledonu ma zostać dopisana do listy nieobecnych po zarzutach ITIA dotyczących odmowy poddania się kontroli antydopingowej. Czeszka nie grała w cyklu od stycznia. Tytułu bronić będzie Aryna Sabalenka, a w gronie faworytek pozostają Iga Świątek, Elena Rybakina oraz Coco Gauff.
