Alessandro Gabrielloni znalazł się w centrum transferowych spekulacji na włoskim rynku. Jak informuje La Gazzetta dello Sport, 32-letni napastnik jest poważnie rozważany jako wzmocnienie formacji ofensywnej przez Pisę. Klub ten intensywnie poszukuje nowego snajpera, który mógłby wesprzeć zespół w nadchodzących rozgrywkach Serie B. Włoski napastnik powrócił właśnie do Como po okresie wypożyczenia w Juve Stabia, jednak według zagranicznych doniesień, jego pobyt w macierzystym klubie nie potrwa długo, gdyż zawodnik wyraził chęć pozostania na poziomie drugiej ligi.
Alessandro Gabrielloni
Como→Pisa
Obecnie zainteresowanie ze strony Pisy określane jest jako wstępne zapytanie, a konkretne negocjacje nie zostały jeszcze sfinalizowane. Sytuacja jest jednak dynamiczna, ponieważ rynek napastników w Serie B wykazuje w tym oknie transferowym wyjątkową aktywność. Gabrielloni, którego kontrakt z Como obowiązuje aż do czerwca 2028 roku, przyciąga uwagę nie tylko Pisy. W gronie klubów sondujących możliwość pozyskania Włocha wymienia się również takie marki jak Sampdoria, Cesena oraz ponownie Juve Stabia, gdzie piłkarz spędził ostatnie miesiące.
Doświadczony zawodnik, wyceniany na około 400 tysięcy euro, ma za sobą udany czas w barwach gialloblù, co potwierdzają oficjalne komunikaty klubu z Kampanii żegnające napastnika po wygaśnięciu umowy czasowej. Sam Gabrielloni wielokrotnie podkreślał w mediach swoją wdzięczność za zaufanie i chęć regularnej gry przed wymagającą publicznością. Choć walka o jego podpis dopiero się rozkręca, kluczowym czynnikiem może okazać się determinacja trenera Paolo Bianco, który widzi w 32-latku istotny element swojej nowej koncepcji taktycznej.
Wartość rynkowa napastnika oraz jego długoletnia umowa sprawiają, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest ponowne wypożyczenie, choć nie wyklucza się transferu definitywnego, jeśli któryś z zainteresowanych klubów zdecyduje się wyłożyć kwotę zbliżoną do wyceny Transfermarkt. Ostateczne decyzje w sprawie przyszłości Włocha powinny zapaść w najbliższych tygodniach, kiedy to Pisa i pozostali konkurenci przejdą do konkretnych rozmów z władzami Como.