Bayer Leverkusen kończy swoją przygodę z Ligą Mistrzów po dwumeczu z Arsenalem. Porażka 0:2 na Emirates Stadium przypieczętowała los niemieckiej drużyny, która przegrała w całym dwumeczu 1:3. Mimo odpadnięcia z turnieju, trener Kasper Hjulmand nie kryje dumy ze swoich zawodników.
Szkoleniowiec objął zespół we wrześniu, mając do dyspozycji aż czternastu nowych piłkarzy w kadrze. Początek sezonu był trudny i wyboisty, ale z czasem drużyna zaczęła prezentować się coraz lepiej na europejskich boiskach. Hjulmand podkreśla progres, jaki wykonali jego podopieczni w ostatnich miesiącach. Bayer potrafił wygrywać na trudnych terenach w Lizbonie z Benficą oraz w Manchesterze z City, co pokazuje potencjał drzemiący w tej przebudowywanej ekipie.
Ambitne plany po bolesnej lekcji od gigantów
Zwycięstwo na Etihad Stadium oraz remis 1:1 z Arsenalem w Leverkusen to wyniki, które budują pewność siebie. Hjulmand zauważa jednak, że dystans do absolutnego topu Europy jest wciąż widoczny. Trener zaznaczył, że klub celuje w szybki powrót do tych prestiżowych rozgrywek, aby ponownie rzucić wyzwanie najlepszym. Obecnie cały sztab koncentruje się na tym, by Bayer Leverkusen znów stał się stałym elementem piłkarskiej elity na kontynencie.
