Cristian Romero jest o krok od przeprowadzki do Atletico Madryt. Jak poinformował Fabrizio Romano, Tottenham Hotspur porozumiał się z hiszpańskim klubem w sprawie transferu opiewającego na 40 milionów euro. Obrońca wkrótce uda się na testy medyczne, które są ostatnim etapem przed podpisaniem kontraktu.
28-letni defensor wzbudził ogromne zainteresowanie na rynku transferowym. O jego podpis zabiegały również Arsenal oraz Barcelona, jednak to ekipa z Madrytu okazała się najbardziej konkretna. Co ciekawe, Tottenham od początku wykluczał sprzedaż swojego lidera do lokalnego rywala z północnego Londynu, co zamknęło drogę „Kanonierom” do realizacji sensacyjnego ruchu po kontuzji Williama Saliby. Z kolei Hansi Flick po konsultacjach z władzami Barcelony zdecydował, że klub nie będzie kontynuował starań o Argentyńczyka.
Przemeblowanie w defensywie Atletico Madryt
Dla Atletico sprowadzenie Romero to kluczowy ruch w obliczu problemów kadrowych. Po odejściu Clementa Lengleta do Benfiki i wobec zaawansowanego wieku Jose Marii Gimeneza, klub potrzebował nowego lidera formacji obronnej. Romero, który w barwach Tottenhamu rozegrał ponad 150 spotkań i zdobył 13 bramek, ma wnieść do zespołu Diego Simeone niezbędną stabilizację oraz doświadczenie, mimo wyzwań związanych z jego porywczym charakterem na boisku.
Londyńczycy zabezpieczyli swoje interesy na przyszłość. W umowie z Atletico Madryt zawarto klauzulę, dzięki której Tottenham otrzyma 15 procent od kwoty kolejnego transferu zawodnika. Po trudnym sezonie 2025/26, w którym przyszłość Romero stała pod znakiem zapytania, obie strony uznały, że zmiana otoczenia będzie najlepszym rozwiązaniem. Teraz mistrz świata z 2022 roku przygotowuje się do nowej przygody w stolicy Hiszpanii.
