Juventus nawiązał kontakt w sprawie potencjalnego letniego transferu Bruno Fernandesa z Manchesteru United. Jak donoszą media, klub z Turynu uznał Portugalczyka za jeden ze swoich priorytetów w procesie przebudowy składu przed nowym sezonem.
Dyrektor sportowy Frederic Massara analizuje obecnie kilka opcji w ofensywnej pomocy, a kapitan Manchesteru United znajduje się na szczycie listy życzeń. Włosi wykonali już wstępne zapytania dotyczące sytuacji 31-letniego rozgrywającego, licząc na to, że jego doświadczenie i kreatywność odmienią grę zespołu. Choć Juventus bada grunt, na ten moment nie doszło do zaawansowanych negocjacji między klubami. Fernandes od momentu przenosin ze Sportingu w 2020 roku jest kluczową postacią na Old Trafford, co czyni tę operację wyjątkowo skomplikowaną.
Przeszkody na drodze do Turynu
Realizacja tego transferu wiąże się z ogromnymi wyzwaniami finansowymi dla Juventusu. W kontrakcie zawodnika widnieje klauzula odejścia opiewająca na 56 milionów funtów, a Manchester United nie zamierza łatwo rezygnować ze swojego lidera. Dodatkowym problemem są wymagania płacowe piłkarza, które mogłyby mocno obciążyć strukturę wynagrodzeń w Turynie. Manchester United skupia się obecnie na wzmacnianiu kadry, a nie na sprzedaży kluczowych ogniw, zwłaszcza że Fernandes jest uznawany za postać fundamentalną zarówno na boisku, jak i w szatni.
Mimo zainteresowania ze strony Juventusu, wiele wskazuje na to, że Portugalczyk pozostanie w Anglii. Raporty sugerują, że pomocnik jest bliski porozumienia się z obecnym pracodawcą w sprawie nowych warunków kontraktu. Sam zawodnik ma czuć się szczęśliwy w Manchesterze i pozostaje w pełni zaangażowany w realizację celów klubu. Choć Juventus zachowuje inicjatywę w rozmowach rozpoznawczych, Manchester United nie wykazuje chęci do podjęcia poważnych negocjacji w sprawie sprzedaży swojego kapitana, który wcześniej był łączony także z Realem Madryt.
