Juventus już po pięciu kolejkach sezonu 2026/27 Serie A rozważa przedwczesne zakończenie wypożyczenia Nicka Woltemadego. Przed zimowym oknem transferowym klub przygląda się też innym napastnikom.
Reprezentant Niemiec nie zdobył gola w pierwszych trzech występach w barwach turyńskiego klubu, a ostatnio zmarnował ważną okazję w meczu z Sassuolo. La Gazzetta dello Sport ocenia, że Woltemade nie zdał pierwszej części testu jako wysunięty napastnik i nie pokazał, że może być centralną postacią ataku. Część kibiców widzi w nim doraźne rozwiązanie, które ma wypełnić lukę, zanim Juventus znajdzie docelowego zawodnika.
Juventus sprawdza kandydatów do ataku
24-letni Woltemade, były napastnik Stuttgartu, ma imponujące warunki fizyczne, ale dotąd nie zdominował gry w powietrzu i nie pokazał skuteczności w ostatniej tercji boiska. Pudło przeciwko Sassuolo mogło zmienić przebieg spotkania, lecz napastnik nie wykorzystał szansy. Juventus rozważa więc skrócenie wypożyczenia z Newcastle United już w styczniu.
Na liście możliwych następców są były napastnik Atalanty Mateo Retegui, Florian Balogun z Monaco oraz Antonio Raimondo, wyróżniający się zawodnik Frosinone. Samo wypożyczenie Niemca z Newcastle kosztowało 3,5 mln funtów. Nick Woltemade trafił do Juventusu pod koniec poprzedniego okna po tym, jak klubowi nie udało się pozyskać Joshuy Zirkzeego ani innych celów; dziennikarz określił ten ruch jako działanie z desperacji.
Problemy Woltemadego z wykańczaniem akcji zwróciły uwagę także podczas ostatniej przerwy reprezentacyjnej. W spotkaniu Niemiec z Serbią napastnik nie trafił do pustej bramki z odległości około 1,8 metra, a wideo z tym pudłem szybko obiegło internet.
