Juventus intensywnie pracuje nad wzmocnieniem obsady bramki i obiera kurs na Alissona z Liverpoolu. Jak donosi Corriere dello Sport, Luciano Spalletti naciska na sprowadzenie doświadczonego golkipera, jednak klub nie zamierza przepłacać za ten transfer. Brazylijczyk ma wkrótce rozmawiać z władzami angielskiego zespołu o swojej przyszłości.
Sytuacja Alissona w Liverpoolu jest skomplikowana przez obecność Giorgiego Mamardashvilego, co zmusza zawodnika do szukania zapewnień co do jego roli w drużynie. Juventus przygotował już ofertę trzyletniego kontraktu z pensją na poziomie 4,5 mln euro rocznie. Obecnie bramkarz zarabia 8 mln euro, a Liverpool oczekuje za niego kwoty rzędu 15-20 mln euro. To więcej, niż turyńczycy chcą wydać na ten cel, dlatego w grze pojawia się inna opcja.
David De Gea alternatywą dla giganta
Jeśli negocjacje z Liverpoolem zakończą się fiaskiem, Juventus skieruje wzrok na Davida De Geę. Hiszpan po roku przerwy od futbolu podpisał długoterminową umowę z Fiorentiną, ale jego przyszłość zależy od rozmów z nowymi władzami klubu z Florencji. De Gea w 69 meczach Serie A zachował 19 czystych kont i stracił 83 gole. Jego pobyt w zespole Gigliati jest oceniany jako niejednoznaczny, gdzie genialne interwencje przeplatał słabszymi momentami.
Fiorentina może być zainteresowana pozyskaniem Michele Di Gregorio, co mogłoby ułatwić ewentualne ruchy kadrowe między klubami. Juventus analizuje rynek, pamiętając o formie Di Gregorio, który po trudniejszym okresie zaczął prezentować się lepiej. Klub z Turynu stoi przed dylematem, jak odpowiednio wycenić starszych zawodników i czy postawić na kosztownego Alissona, czy na bardziej dostępnego De Geę.
