Atletico Madryt przeżyło bolesne zderzenie z rzeczywistością na San Mames, przegrywając z Athletic Club aż 0:3. Pierwsza porażka w sezonie LaLiga stała się pretekstem do głośnej dyskusji o skuteczności formacji ofensywnej, w której zabrakło klasycznej „dziewiątki” od pierwszej minuty.
Marcos Llorente w rozmowie z ESPN nie gryzł się w język po fatalnym występie zespołu, wskazując na konieczność szybkiego powrotu Juliana Alvareza do optymalnej formy strzeleckiej. Argentyńczyk wszedł na boisko w drugiej połowie, gdy Los Colchoneros przegrywali już dwoma bramkami, ale nie zdołał odmienić losów spotkania. Sytuacja napastnika jest skomplikowana, ponieważ według zagranicznych doniesień zawodnik chciał odejść do Barcelony, którą ESPN określa mianem jego „wymarzonego” klubu. Władze z Madrytu zablokowały jednak negocjacje, co odbiło się na rytmie meczowym gracza. Diego Simeone w Bilbao postawił na eksperymentalne zestawienie z Alexem Baeną i Kang-in Lee w ataku, podczas gdy wypożyczony w ostatnim dniu okienka Jonathan David przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych.
Mimo trudnego początku sezonu, szatnia Atletico murem stoi za swoim snajperem i apeluje o cierpliwość. David Hancko podkreślił w wywiadzie dla ESPN, że widzi w grze Alvareza pozytywne sygnały, takie jak próby strzałów lewą nogą czy branie odpowiedzialności za piłkę w trudnych momentach. Słowacki obrońca otwarcie przyznał, że jest szczęśliwy z faktu, iż Argentyńczyk ostatecznie nie opuścił Madrytu. Zespół wierzy, że wzajemne wsparcie pozwoli napastnikowi odzyskać pewność siebie, która będzie niezbędna w nadchodzących starciach z Liverpoolem w Lidze Mistrzów oraz Realem Sociedad w lidze krajowej.
„Wyrzuciliśmy ten mecz do kosza w ciągu pierwszych pięciu minut drugiej połowy” – przyznał Llorente, odnosząc się do błyskawicznych trafień Nico Williamsa i Roberta Navarro. Atletico musi natychmiast wyciągnąć wnioski z tej lekcji, bo terminarz nie wybacza błędów. Drużyna udaje się teraz na Anfield, gdzie presja na wynik i skuteczność Alvareza będzie jeszcze większa niż w Bilbao.
