Manchester United rozważa pozyskanie Jarrada Branthwaite’a z Evertonu w roli następcy Lisandra Martineza. Przyszłość Argentyńczyka na Old Trafford stoi pod znakiem zapytania, a klub ma nie planować zaoferowania mu długoterminowego przedłużenia kontraktu.
Obecny kontrakt Martineza wygasa w czerwcu 2027 roku, jednak United ma aktywować klauzulę przedłużającą go o 12 miesięcy, by nie stracić obrońcy bez rekompensaty i zyskać czas na przygotowanie ewentualnej sprzedaży. Do transferu mogłoby dojść w styczniowym oknie lub latem. Fichajes informuje, że klub bierze pod uwagę Branthwaite’a jako następcę Argentyńczyka.
Niepewność wokół Martineza, wysoka cena za Branthwaite’a
Po porażce 0:2 z Atlético Madryt Martinez publicznie skrytykował kierownictwo klubu, w tym dyrektora sportowego Jasona Wilcoxa, oraz letnią politykę transferową. Wypowiedzi poskutkowały wewnętrzną karą dyscyplinarną i pogłębiły napięcia między zawodnikiem a władzami Manchesteru United. Sytuacja ta dodatkowo komplikuje jego przyszłość w klubie.
24-letni Branthwaite jest rozpatrywany jako priorytetowy cel transferowy mający wzmocnić defensywę. Everton może zażądać za niego około 80 mln funtów, czyli 93 mln euro, a jego kontrakt na Goodison Park obowiązuje do czerwca 2030 roku. Obrońca ma na koncie ponad 100 występów dla Evertonu, w tym 92 w Premier League. Manchester United widzi w nim długoterminowe rozwiązanie, które mogłoby od razu wzmocnić zespół.
Manchester United szuka lewonożnego defensora, który może grać również na lewej obronie. Sztab szkoleniowy docenia u Branthwaite’a siłę w grze powietrznej, fizyczność, spokój przy piłce i doświadczenie w Premier League. Klub ma obserwować go przez najbliższe miesiące, a pierwsza oferta mogłaby pojawić się zimą, zależnie od rozwoju sytuacji Martineza i gotowości Evertonu do negocjacji. Barierą pozostaje wycena wynosząca około 80 mln funtów. W ramach szerszej przebudowy United rozważa też Alejandra Baldego z Barcelony jako zawodnika, który mógłby rywalizować z Lukiem Shawem lub go zastępować.