Albania zdążyła już raz wymusić zmianę selekcjonera reprezentacji Polski – i jak podkreśla Jan Urban w rozmowie z RMF FM, drużyna Sylvinho od tamtej pory nie spoczęła na laurach.
Kiedy obie reprezentacje mierzyły się w eliminacjach do Euro 2024, Albania wygrała grupę, wyprzedzając zarówno Polskę, jak i Czechy. Mecz w Tiranie zakończył się zwycięstwem Albańczyków 0:2 – i stał się bezpośrednim impulsem do zwolnienia Fernando Santosa ze stanowiska selekcjonera Biało-Czerwonych. Urban o tym pamięta i nie ma zamiaru umniejszać rywala.
„Zrobili ogromny postęp, wygrali grupę z nami i Czechami, pokonali Serbów na wyjeździe" – mówi obecny szkoleniowiec reprezentacji.
Urban jest w swojej ocenie jednoznaczny i nie pozostawia złudzeń co do charakteru nadchodzącego wyzwania barażowego.
„Albania to zespół bardzo zaawansowany technicznie, wzorujący się na piłce włoskiej. Tracą mało bramek, choć robią to kosztem ofensywy" – tłumaczy selekcjoner, odpierając sugestię o słabości rywala.
Fundamentem albańskiej stabilności jest trwałość projektu szkoleniowego – Sylvinho prowadzi reprezentację od 2023 roku, a jego wpływ na drużynę widać w jej spójności.
„To trzeci rok pracy trenera Sylvinho, mają dużą stabilizację. Spodziewam się, że będziemy zmuszeni do ataku pozycyjnego, bo oni świetnie organizują się w defensywie" – prognozuje Urban.
