Barcelona planuje letnią rewolucję w składzie Hansiego Flicka. Na liście potencjalnych odejść niespodziewanie znalazł się Alejandro Balde, którym interesują się Inter Mediolan oraz Manchester United.
Mimo że 22-letni Balde jest podstawowym lewym obrońcą, jego forma w tym sezonie budzi niepokój władz klubu. Barcelona martwi się brakiem postępów zawodnika, który zadebiutował w pierwszej drużynie w sezonie 2021-22. Szefowie z Camp Nou oczekują, że piłkarz wejdzie na wyższy poziom, bo ostatnie dwanaście miesięcy w jego wykonaniu rozczarowuje. Jeśli sytuacja się nie zmieni, klub chętnie rozważy oferty transferowe, które mogą wpłynąć z Anglii lub Włoch podczas letniego okna.
Inter Mediolan widzi w Hiszpanie następcę Federico Dimarco. Kontrakt Włocha wygasa w 2027 roku i jeśli nie zostanie przedłużony do lata, Nerazzurri zamierzają go sprzedać. To otworzy drogę do sprowadzenia Balde, o którego mocno zabiega też Manchester United. Barcelona potrzebuje wzmocnień na środku obrony, skrzydle i ataku, więc pieniądze ze sprzedaży obrońcy mogą okazać się niezbędne do realizacji tych celów. Losy zawodnika zależą teraz od jego postawy na boisku.
Przyszłość Balde to niejedyny dylemat katalońskiego klubu. Z Barceloną ma pożegnać się Robert Lewandowski, którego umowa wygasa po zakończeniu sezonu, a klub nie planuje jej przedłużenia. Niepewna jest także sytuacja Andreasa Christensena i Ronalda Araujo, którzy w ostatnich miesiącach stracili pewne miejsce w wyjściowej jedenastce. Barcelona stoi przed trudnymi decyzjami kadrowymi, a ewentualna sprzedaż Balde do Interu lub Manchesteru United jest coraz bardziej realnym scenariuszem w nadchodzącym oknie transferowym.
