Inter Mediolan wyrasta na głównego gracza letniego okna transferowego, planując powrót Aleksandara Stankovicia jako następcy Hakana Calhanoglu. Turecki pomocnik jest coraz bliżej opuszczenia San Siro. Jak donosi La Gazzetta dello Sport, klub zamierza działać błyskawicznie.
Zarząd Nerazzurrich chce aktywować klauzulę odkupu zawartą w umowie 20-letniego zawodnika, który obecnie reprezentuje barwy Club Brugge. Inter ma zagwarantowaną opcję sprowadzenia pomocnika z powrotem za 23 mln euro w 2026 roku. Kwota ta wzrośnie do 25 mln euro w kolejnym sezonie, dlatego dyrekcja sportowa planuje sfinalizować operację już teraz. Taki ruch ma zapewnić płynną zmianę pokoleniową w środku pola i stabilizację taktyczną zespołu prowadzonego przez Simone Inzaghiego.
Transferowa układanka z Galatasaray w tle
Fundusze na powrót Serba mają pochodzić ze sprzedaży Calhanoglu do Galatasaray. Turecki klub wykazuje ogromne zainteresowanie swoim rodakiem, co otwiera Interowi drogę do odzyskania wychowanka. Stankovic jest postacią doskonale znaną w ośrodku Appiano Gentile. To właśnie tam rozwijał się pod okiem Cristiana Chivu w zespole Primavera, odnosząc z nim liczne sukcesy. Dzięki temu młody piłkarz od pierwszego dnia będzie rozumiał filozofię klubu oraz specyficzne wymagania taktyczne stawiane przed środkowymi pomocnikami.
Decyzja o postawieniu na Stankovicia pokazuje nową strategię Interu, który stawia na graczy znających strukturę zespołu. Calhanoglu wiąże swoją przyszłość z przeprowadzką do Turcji, a mediolańczycy nie chcą zostać z luką w składzie. Wybór padł na sprawdzone rozwiązanie, które finansowo i sportowo spina się w logiczną całość. Klub z Mediolanu wykonuje zdecydowany krok, aby zabezpieczyć kluczową pozycję na boisku przed startem nowych rozgrywek.
