Industria Kielce stanie w czwartek przed jednym z najtrudniejszych wyzwań sezonu. W meczu EHF Ligi Mistrzów zmierzy się w Berlinie z Fuechse, którzy w tej edycji przed własną publicznością pozostają niepokonani. Początek spotkania o godz. 18:45.
To nie tylko starcie o prestiż, ale również o układ sił przed decydującą fazą rozgrywek.
Niemiecka potęga już w ćwierćfinale
Fuechse Berlin zapewnili sobie bezpośredni awans do ćwierćfinału na dwie kolejki przed końcem fazy grupowej. W grupie A podobną sytuację ma Aalborg Handbold i to właśnie między tymi zespołami rozstrzygnie się walka o pierwsze miejsce. Ma to ogromne znaczenie, bo wpływa na potencjalnych rywali w dalszej części turnieju.
Największą gwiazdą berlińczyków jest Mathias Gidsel. Duńczyk zdobył już 91 bramek w 10 spotkaniach przy skuteczności około 72 procent. Wysoko w klasyfikacji strzelców są także Lasse Andersson oraz Tobias Grondhal.
Do tej pory oba zespoły mierzyły się w Lidze Mistrzów sześciokrotnie. Trzy razy wygrywał zespół z Niemiec, dwa razy Industria, a jedno spotkanie zakończyło się remisem.
Kielczanie walczą o jak najwyższe miejsce
Industria ma już pewny udział w fazie play-off i może pochwalić się serią trzech zwycięstw z rzędu w tych rozgrywkach. Wciąż realny jest także awans na trzecie miejsce w grupie, choć kielczanie mają punkt straty do Veszprem i muszą liczyć na potknięcia rywali.
W grupie B bezpośredni awans do ćwierćfinału wywalczyły już SC Magdeburg oraz FC Barcelona. Trzecie miejsce zajmuje Orlen Wisła Płock, a kolejne pozycje należą do OTP Bank Pick Szeged, PSG i GOG. To spośród tych ekip wyłoni się potencjalny rywal dla Industrii w walce o najlepszą ósemkę.
Do Berlina poleciał wracający po kontuzji kolana Łukasz Rogulski. W składzie są również Adam Morawski i dochodzący do zdrowia po urazie mięśnia dwugłowego Piotr Jędraszczyk.
Czwartkowy mecz będzie więc dla kielczan nie tylko próbą sił z europejską potęgą, ale także ważnym testem przed kluczową częścią sezonu. Transmisję przeprowadzi Eurosport.
