Iga Świątek wraca do gry na halowej mączce w Porsche-Arena. Rozlosowano drabinkę 48. edycji turnieju w Stuttgarcie, która przyniosła niezwykle ciekawe zestawienia dla polskich kibiców. Świątek, rozstawiona z numerem trzecim, rozpocznie zmagania od drugiej rundy, ale już na starcie może dojść do meczu, który elektryzuje fanów w kraju.
Pierwszą przeciwniczką Świątek będzie zwyciężczyni pojedynku pomiędzy Laurą Siegemund a Magdaleną Fręch. Jeśli Fręch pokona Niemkę, dojdzie do polskiego starcia o ćwierćfinał. W tej samej części drabinki znalazła się najwyżej rozstawiona Elena Rybakina oraz Alex Eala. Rybakina w swoim pierwszym meczu zmierzy się z Dianą Shnaider lub Tamarą Korpatsch, a w ćwierćfinale może trafić na Jasmine Paolini.
Trudna droga do finału i wielkie nieobecne
W ćwierćfinale Świątek może zagrać z Mirrą Andriejewą, o ile ta poradzi sobie w pierwszej rundzie z broniącą tytułu Jeleną Ostapenko. Turniej w Stuttgarcie stracił jednak kilka wielkich nazwisk jeszcze przed startem. Z rywalizacji wycofały się Aryna Sabalenka, Zheng Qinwen, Anna Kalinskaya, Barbora Krejcikova oraz Clara Tauson. Mimo tych osłabień obsada pozostaje mocna, a drugą stronę drabinki otwiera Coco Gauff.
Gauff jako turniejowa dwójka zacznie od meczu z Antonią Ruzic lub Ludmiłą Samsonową. W jej sekcji najwyżej rozstawioną rywalką jest Karolina Muchova. Z kolei Elina Switolina, grająca z numerem cztery, czeka na lepszą z pary Eva Lys – Paula Badosa. Główna część turnieju w Stuttgarcie potrwa od 13 do 19 kwietnia, a zwyciężczyni tradycyjnie powalczy o prestiżowy tytuł na kortach ziemnych pod dachem.
