Hiszpania w ćwierćfinale Ligi Narodów. Simón i Laporte rozegrali po 270 minut

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
Hiszpania w ćwierćfinale Ligi Narodów. Simón i Laporte rozegrali po 270 minut
Źródło: Football España

Hiszpania pokonała Chorwację 2:1 w Splicie i awansowała do ćwierćfinału Ligi Narodów. Unai Simón i Aymeric Laporte rozegrali pełne spotkanie, a każdy z nich uzbierał dokładnie 270 minut gry w czterech meczach kadry podczas tego zgrupowania.

Luis de la Fuente wyznaczył na ten okres orientacyjny limit około 270 minut. Tę samą granicę osiągnęli obrońcy Pubill, Pau Cubarsí i Marc Cucurella, natomiast Lamine Yamal uzbierał 282 minuty. Liczby te pokazują, jak często selekcjoner stawiał na sprawdzony trzon defensywy. Simón i Laporte pozostają ważnymi zawodnikami reprezentacji, a wśród pozostałych opcji w kadrze są między innymi Dean Huijsen i Cucurella. Samo osiągnięcie ustalonego pułapu nie przesądza jednak o roli Simóna ani Laportego przy kolejnym powołaniu.

W spotkaniu z Chorwacją Hiszpanie musieli odrabiać straty po golu Ivana Perišicia. Mikel Merino wszedł z ławki i zdobył obie bramki, a zwycięskie trafienie zanotował w 88. minucie; Perišić został później ukarany czerwoną kartką. Simón zatrzymywał Igora Matanovicia i Perišicia, dzięki czemu Hiszpania wciąż mogła walczyć o zwycięstwo, zanim gole Merina rozstrzygnęły spotkanie. Laporte wcześniej rozpoczynał mecze z Anglią i Czechami, a także występował na Wembley. W Splicie Mundo Deportivo zwróciło uwagę na jego interwencje w obronie i podania, gdy Hiszpanie przejmowali kontrolę nad meczem.

Wygrana z Chorwacją była dla Hiszpanii czwartą z rzędu w tej serii spotkań. Zespół wygrał wszystkie cztery mecze i zakończył je z kompletem 12 punktów, a jego seria bez porażki wzrosła do 42 spotkań. Awans jest już pewny, lecz Hiszpanie nie mają jeszcze zagwarantowanego pierwszego miejsca w grupie, o którym zadecydują pozostałe mecze. De la Fuente będzie musiał zatem pogodzić walkę o jak najlepszy wynik z zarządzaniem minutami piłkarzy, którzy mają za sobą intensywne zgrupowanie. Decyzje przy kolejnym powołaniu pokażą, czy Simón i Laporte dostaną mniej gry, czy selekcjoner nadal postawi na ten sam trzon przed ćwierćfinałem. Kwestia ta wpisuje się w szerszą debatę o obciążeniu zawodników i liczbie rozgrywanych przez nich minut.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!