Emre Can doznał kolejnego urazu i nieprędko wróci do treningów z zespołem Borussii Dortmund. Kapitan niemieckiego klubu musiał przejść operację mięśni przywodzicieli, a wcześniej zerwał więzadło krzyżowe.
Jak informuje „Bild”, 32-latek raczej nie wznowi treningów z zespołem przed końcem przerwy reprezentacyjnej. Do zerwania więzadła krzyżowego, którego Can doznał 28 lutego w meczu z Bayernem Monachium i które wyłączyło go z gry, doszły problemy z mięśniami przywodzicieli.
Mimo nieobecności Cana pozostaje ważną postacią w Borussii Dortmund. Klub przedłużył jego kontrakt o kolejny rok, do czerwca 2027, a piłkarz wspierał też Nico Schlotterbecka podczas rehabilitacji. „Towarzyszył mi i wspierał mnie, bo jest po prostu niesamowitym gościem” – powiedział Schlotterbeck, który może wrócić do gry w środę przeciwko Bodø/Glimt.
W marcu, komentując diagnozę urazu Cana, ówczesny dyrektor sportowy BVB Sebastian Kehl zapewnił, że klub pomoże kapitanowi w powrocie do zdrowia. „Jest naszym kapitanem, zawsze stawia się do dyspozycji zespołu i jest ważną częścią naszego klubu. Emre będzie mógł liczyć na nasze pełne wsparcie przez najbliższe miesiące, by w pełni wrócić do zdrowia” – powiedział Kehl.
