Pierre Sage wyrasta na głównego bohatera francuskiej piłki po tym, jak poprowadził Lens do historycznego triumfu w Pucharze Francji. Sukces ten idzie w parze z drugim miejscem w Ligue 1, co gwarantuje drużynie ponowny udział w Lidze Mistrzów. Mimo tych osiągnięć, przyszłość szkoleniowca w klubie nie jest już tak oczywista, jak wydawało się jeszcze kilka dni temu.
Jeszcze w zeszły wtorek Sage deklarował, że jego planem jest pozostanie w Lens na kolejny sezon. Sytuacja uległa jednak zmianie po wygranym 3:1 finale z Niceą. Trener przyznał w rozmowie z beIN Sports, że choć czuje się w klubie bardzo szczęśliwy i ma ważny kontrakt, to pojawiło się wiele kontaktów ze strony innych zespołów. Te słowa wywołały natychmiastowe poruszenie w mediach i wśród kibiców, którzy świętowali zdobycie trofeum.
Kierunek Premier League kusi architekta sukcesu
Według informacji przekazanych przez dziennik L’Équipe, jednym z najbardziej zainteresowanych klubów jest Crystal Palace. Angielski zespół aktywnie szuka następcy dla Olivera Glasnera i widzi w Francuzie idealnego kandydata do objęcia stanowiska. Sage potwierdził, że postara się wypełnić umowę z obecnym pracodawcą, jednak liczba ofert z całej Europy sprawia, że jego dalsza praca w Lens stoi pod dużym znakiem zapytania.
