Borussia Mönchengladbach została zmuszona do błyskawicznego działania na rynku transferowym po tym, jak Yukhym Konoplia doznał fatalnej kontuzji podczas ostatniego meczu towarzyskiego. Jak informują zagraniczne media, u zawodnika zdiagnozowano zerwanie więzadła pobocznego, co wyklucza go z gry na co najmniej dwa miesiące. W obliczu tej luki w formacji defensywnej, klub z Dolnego Renu skierował swoją uwagę na Daiki Hashiokę, 27-letniego prawego obrońcę Slavii Praga. Japończyk ma być odpowiedzią na nagłe problemy kadrowe i zapewnić stabilizację na boku obrony w nadchodzących tygodniach.
Daiki Hashioka
Slavia Praha→Borussia Mönchengladbach
Według zagranicznych doniesień, Hashioka ma zaplanowane testy medyczne w Niemczech już na najbliższy czwartek. Jeśli badania nie wykażą żadnych przeciwwskazań, zawodnik podpisze kontrakt i do niedzieli dołączy do reszty zespołu przebywającego na obozie przygotowawczym w Rottach-Egern. Transakcja ma opierać się na formule rocznego wypożyczenia z czeskiego klubu, przy czym Borussia zapewniła sobie opcję definitywnego wykupu piłkarza po zakończeniu sezonu. Wartość rynkowa Japończyka oscyluje w granicach 1,5 miliona euro, co czyni tę operację stosunkowo bezpieczną finansowo dla niemieckiej strony.
Daiki Hashioka to postać z solidnym doświadczeniem międzynarodowym, mająca na koncie 12 występów w reprezentacji Japonii. Choć do Slavii Praga trafił zaledwie w lipcu 2025 roku i wiąże go tam umowa aż do 2029 roku, perspektywa gry w Bundeslidze okazała się niezwykle kusząca. Warto przypomnieć, że obrońca miał już okazję posmakować gry na najwyższym poziomie w Europie, reprezentując wcześniej barwy Luton Town w angielskiej Premier League. Jego wszechstronność i ogranie w silnych ligach mają być kluczowe dla Borussii, która potrzebuje zawodnika gotowego do wejścia do gry niemal z marszu.
Choć zainteresowanie piłkarzem wykazywał również belgijski Gent, to właśnie konkretna oferta z Mönchengladbach i perspektywa zastąpienia kontuzjowanego Konoplii okazały się decydujące. Dla Hashioki to szansa na powrót do jednej z czołowych lig świata, a dla Borussii jedyny sposób na załatanie dziury w składzie przed startem oficjalnych rozgrywek. Ostateczne sfinalizowanie przenosin zależy teraz wyłącznie od pomyślnego przejścia rygorystycznych testów medycznych w czwartek.