Barcelona podejmuje Newcastle United w środowy wieczór o 18:45, mając za sobą serię jedenastu zwycięstw z rzędu na własnym stadionie w tym sezonie. Po remisie 1:1 w pierwszym spotkaniu podopieczni Hansiego Flicka muszą pokazać lepszą formę, aby wywalczyć awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Niemiecki szkoleniowiec spodziewa się trudnego starcia z fizycznie grającym i agresywnym rywalem, co wymusza konkretne zmiany w wyjściowej jedenastce gospodarzy.
Robert Lewandowski straci miejsce w składzie?
Największą niespodzianką w przewidywaniach mediów jest możliwa roszada w ataku, gdzie Ferran Torres ma zastąpić Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik wystąpił w weekendowym meczu przeciwko Sevilli, ale w pierwszym starciu z Newcastle United miał spore problemy z nawiązaniem walki. Flick szuka nowych rozwiązań, a powrót Erica Garcii do obrony ma być kolejnym ruchem wzmacniającym zespół. Garcia prawdopodobnie zajmie miejsce Ronalda Araujo na prawej stronie defensywy, co ma uszczelnić szyki Barcelony.
Sytuacja kadrowa Barcelony pozostaje skomplikowana, ponieważ Alejandro Balde, Jules Kounde, Frenkie de Jong oraz Andreas Christensen wciąż leczą urazy. Choć do kadry wrócili Gavi i Eric Garcia, ten pierwszy raczej nie pojawi się na boisku po ośmiomiesięcznej przerwie. Newcastle United również przyjeżdża osłabione brakiem Bruno Guimaraesa czy Fabiana Schara, ale do gry od pierwszej minuty gotowy jest już Anthony Gordon. Anglik ma zastąpić Willa Osulę i stanowić główne zagrożenie dla bramki strzeżonej przez Inakiego Penę.
Dodatkowym problemem dla obu trenerów jest widmo zawieszeń za żółte kartki, które dotyczy aż ośmiu zawodników. W Barcelonie na baczności muszą się mieć Lamine Yamal, Fermin Lopez, Gerard Martin oraz Marc Casado. Jeśli któryś z nich zostanie ukarany przez sędziego, nie zagra w ewentualnym pierwszym meczu ćwierćfinałowym. Podobna presja ciąży na kluczowych graczach Newcastle, w tym na Sandro Tonalim i Joelintonie, którzy również balansują na krawędzi zawieszenia przed decydującą fazą rozgrywek.
