Barcelona przyjeżdża na El Sadar z jasnym celem. Wygrana z Osasuną sprawi, że podopieczni Hansiego Flicka znajdą się o krok od zapewnienia sobie mistrzostwa Hiszpanii. Duma Katalonii kontynuuje imponującą serię dziewięciu zwycięstw z rzędu w LaLiga, ale sobotnie starcie zapowiada się na jedno z najtrudniejszych wyzwań w końcówce sezonu.
Największe emocje budzi obsada pozycji numer dziewięć. Hiszpańskie media są podzielone w kwestii wyboru Hansiego Flicka. Dziennikarze MD przewidują, że od pierwszej minuty zagra Robert Lewandowski, podczas gdy Sport stawia na Ferrana Torresa. Obie redakcje są jednak zgodne, że drugą szansę z rzędu otrzyma młody Roony Bardghji, który ma zastąpić kontuzjowanego Lamine Yamala. Do kadry wracają Raphinha i Marc Bernal, co daje trenerowi większe pole manewru w ofensywie.
Problemy kadrowe i walka o europejskie puchary
Hansi Flick musi radzić sobie bez kluczowych defensorów. Andreas Christensen leczy uraz, a Jules Kounde pauzuje za kartki, co otwiera drogę do składu Ericowi Garcii. Niemiecki szkoleniowiec publicznie chwali również postawę Esparta, nazywając go dobrą opcją na przyszły sezon. W środku pola Barcelony mają pojawić się Gavi, Fermin Lopez, Pedri oraz Dani Olmo, co zwiastuje walkę o całkowitą dominację w strefie środkowej boiska.
Osasuna nie zamierza ułatwiać zadania liderowi, ponieważ wciąż liczy na grę w europejskich pucharach. Zespół z Pampeluny traci tylko dwa punkty do szóstego Getafe, a ostatnie zwycięstwo z Sevillą poprawiło nastroje w szatni. Gospodarze zagrają jednak bez swojej gwiazdy, Victora Munoza. Trener Alessio Lisci prawdopodobnie postawi na Raula Moro, a za zdobywanie bramek ma odpowiadać Ante Budimir wspierany przez Rubena Garcię i Aimara Oroza.
