Hansi Flick nie zamierza czekać na cud finansowy i bierze sprawy w swoje ręce. Niemiecki szkoleniowiec naciska na władze Barcelony, aby sprowadziły do klubu Nicka Woltemade z Newcastle United. To on ma być nową siłą w ataku Dumy Katalonii.
Sytuacja ekonomiczna panujących mistrzów Hiszpanii jest brutalna i nie pozostawia złudzeń. Choć w biurach przy Camp Nou marzono o sprowadzeniu Erlinga Haalanda lub Harry'ego Kane'a, klub oficjalnie przyznał, że takie transakcje są obecnie finansowo niemożliwe. W tej rzeczywistości Hansi Flick wskazał na 24-letniego reprezentanta Niemiec jako realny cel transferowy. Szkoleniowiec doskonale zna potencjał swojego rodaka i wierzy, że to właśnie on wzmocni formację ofensywną w letnim oknie transferowym, stając się alternatywą dla innych kandydatów, takich jak Omar Marmoush.
Trudna sytuacja napastnika w Premier League
Nick Woltemade trafił do Newcastle United z VfB Stuttgart za ogromną kwotę 69 milionów funtów, ale jego przygoda w Anglii przypomina prawdziwy rollercoaster. Po obiecującym początku napastnik wpadł w głęboki kryzys formy, co potwierdza zaledwie jedna bramka zdobyta w ostatnich 19 występach. Łączny bilans Niemca na St. James’ Park to 10 goli oraz 4 asysty w 42 meczach. Mimo tych problemów strzeleckich, notowania zawodnika na rynku transferowym wciąż są wysokie, a Flick widzi w nim idealnego kandydata do gry w La Liga.
Barcelona pilnie szuka następcy dla Roberta Lewandowskiego, który znajduje się już na jesieni swojej kariery. Choć Ferran Torres prezentuje solidną formę w sezonie 2025/26, klub potrzebuje klasycznej „dziewiątki”. Newcastle United może być otwarte na sprzedaż swojego snajpera, co otwiera drogę do negocjacji. Flick jest głównym motorem napędowym tego transferu, uznając Woltemade za najbardziej dostępną i wartościową opcję w obliczu braku środków na największe gwiazdy światowego futbolu. Przyszłość 24-latka w Premier League wydaje się policzona.
