Stade Rennais podjęło decyzję o zwolnieniu Habiba Beye po serii kompromitujących wyników. Czarę goryczy przelała ostatnia porażka 1:3 z RC Lens.
To był katastrofalny tydzień dla ekipy z Bretanii, który przypieczętował los szkoleniowca. Zaczęło się od bolesnej przegranej 0:4 ze słabo dysponowanym AS Monaco, a kilka dni później zespół odpadł z Pucharu Francji po dotkliwej porażce 0:3 z Olympique Marsylia. Beye już wcześniej w tym sezonie znajdował się w podbramkowej sytuacji i wydawało się, że opuści klub, jednak wtedy zdołał uratować swoją posadę. Tym razem poniedziałkowe rozmowy zarządu nie pozostawiły złudzeń. RMC Sport potwierdza, że klamka zapadła i oficjalne ogłoszenie dymisji jest jedynie kwestią czasu. Trener nie znalazł argumentów, by po raz kolejny przekonać do siebie władze klubu po tak fatalnym paśmie występów na krajowym podwórku.
Kto przejmie stery w Rennes? Giełda nazwisk ruszyła błyskawicznie, a najpoważniejszym kandydatem do zastąpienia Beye jest Franck Haise. Były szkoleniowiec RC Lens oraz OGC Nice ma przejąć drużynę, gdy tylko stanowisko zostanie formalnie zwolnione, co według doniesień L’Équipe nastąpi w ciągu najbliższych godzin. Haise wnosi ze sobą ogromne doświadczenie z francuskich boisk i ma za zadanie ustabilizować formę zespołu, który w ostatnich dniach stracił aż dziesięć bramek w trzech meczach. Kibice czekają na oficjalny komunikat, ale wszystko wskazuje na to, że misja Beye w Bretanii dobiegła końca. Nowy trener wejdzie do szatni, która pilnie potrzebuje wstrząsu po serii upokarzających porażek w lidze i pucharze.
