Manchester City pokonał Arsenal w kluczowym meczu dla układu tabeli, ale po końcowym gwizdku najwięcej mówi się o pomeczowym wywiadzie Erlinga Haalanda. Norweg był pod ogromnym wrażeniem defensywnej pracy, jaką wykonał Bernardo Silva. Napastnik przyznał, że po jednej z interwencji głową porównał Portugalczyka do legendarnego włoskiego obrońcy, Fabio Cannavaro.
“I remember there was a cross, I told him after when he headed it out: 'You were like f*cking Fabio Cannavaro!'”.
“Come on, we've all been swearing in all lives. Bernie, I'm not going to make it emotional but https://t.co/c0ogCJ6sBc
Podczas rozmowy ze stacją Sky Sports Haaland użył wulgaryzmu, opisując klasę kolegi z zespołu, co wywołało natychmiastową reakcję dziennikarza. Patrick Davison musiał przeprosić widzów za język zawodnika, na co Norweg odpowiedział z uśmiechem, że każdemu zdarza się przeklinać. Sam Bernardo Silva również nie szczędził pochwał snajperowi, podkreślając, że Haaland walczył na boisku jak zwierzę.
Szczególne uznanie Haalanda wzbudził moment, w którym Silva wygrał pojedynek powietrzny z Viktorem Gyokeresem. Według relacji świadków, w szatni i podczas wywiadów panowała euforyczna atmosfera, a Pep Guardiola po zwycięstwie krótko podsumował sytuację swojej drużyny, ogłaszając, że walka o tytuł wciąż trwa.
