Obsada tegorocznego Monte Carlo Masters sypie się na oczach kibiców. Lista nieobecnych urosła już do jedenastu nazwisk, a wycofania nie omijają ścisłej światowej czołówki. Wśród graczy, którzy nie pojawią się na kortach w Roquebrune-Cap-Martin, jest Novak Djoković oraz sensacyjny zwycięzca niedawnego Miami Open.
Jakub Mensik zrezygnował z gry w ostatniej chwili. 20-letni Czech, który zajmuje 26. miejsce w rankingu ATP, zmaga się z urazem palca u nogi. Miał zmierzyć się z Fabianem Marozsanem, ale ból okazał się silniejszy. To ogromna strata dla turnieju, biorąc pod uwagę, że Mensik przyjechał do Monako jako świeżo upieczony mistrz z Miami. Jego miejsce w drabince zajął Damir Dzumhur, który wszedł do gry jako szczęśliwy przegrany.
Rankingowy pogrom w Monte Carlo
Sytuacja jest bezprecedensowa, bo z rywalizacji wypadło już siedmiu tenisistów z pierwszej trzydziestki rankingu. Oprócz czwartego na świecie Djokovicia, z gry zrezygnowali Taylor Fritz, Alejandro Davidovich Fokina oraz Frances Tiafoe. Do tego grona dołączyli także Jack Draper i Arthur Fils. Warto dodać, że ósemka światowego zestawienia, Ben Shelton, w ogóle nie zgłosił się do zawodów. To sprawia, że drabinka 119. edycji turnieju wygląda zupełnie inaczej, niż planowali organizatorzy.
Problemy nie ominęły również reprezentanta Polski. Kamil Majchrzak, zajmujący 60. lokatę w rankingu, to kolejny zawodnik, który musiał zrezygnować z występu po losowaniu drabinki. Podobny los spotkał Giovanniego Mpetshi Perricarda. Turniej w Monako jest jednym z dwóch turniejów rangi Masters 1000, który zachował klasyczny, tygodniowy format dla 56 graczy. Tytułu broni Carlos Alcaraz, który w poprzednim finale pokonał Lorenzo Musettiego.
