Monte Carlo Masters wyrasta na jeden z najbardziej pechowych turniejów sezonu 2026 pod względem obsady. Po sensacyjnej informacji o wycofaniu się Novaka Djokovicia, organizatorzy musieli przyjąć kolejne ciosy. Z listy startowej zniknęli właśnie Jack Draper oraz Sebastian Korda, co stawia prestiżową imprezę w trudnym położeniu tuż przed startem zaplanowanym na 5 kwietnia.
Nieobecność Djokovicia jest wydarzeniem historycznym, ponieważ Serb opuści ten turniej po raz pierwszy od 2011 roku. Dwukrotny mistrz, który miał startować z numerem czwartym, został zastąpiony w drabince przez Sebastiana Baeza. To jednak nie koniec osłabień, bo z gry zrezygnował także Taylor Fritz. Amerykanin od miesięcy zmaga się z urazem kolana i uznał, że musi wyleczyć się w stu procentach, zamiast ryzykować zdrowie na wymagającej mączce w Roquebrune-Cap-Martin.
Plaga kontuzji dziesiątkuje drabinkę w Monako
Sytuacja Jacka Drapera jest szczególnie bolesna, gdyż Brytyjczyk walczy z problemami z ramieniem od zeszłego roku. Choć wrócił do gry w Dubaju i Indian Wells, teraz musi odpuścić start, by w pełni zregenerować organizm. Draper straci na tym najwięcej, bo bronił 100 punktów za ubiegłoroczną 1/16 finału. Jego miejsce zajmie Niemiec Daniel Altmaier. Z kolei Sebastian Korda, który niedawno ograł Carlosa Alcaraza w Miami, zmaga się z kontuzją pleców i oddał miejsce Giovanniemu Mpetshi Perricardowi.
Mimo serii rezygnacji, turniej wciąż ma silną obsadę z siedmioma zawodnikami z czołowej dziesiątki rankingu ATP. Tytułu broni lider światowej listy Carlos Alcaraz, a za jego plecami czają się Jannik Sinner oraz Alexander Zverev. W gronie najwyżej rozstawionych znaleźli się także Lorenzo Musetti, Alex de Miñaur, Felix Auger-Aliassime, Daniil Medvedev oraz Alexander Bublik. To oni powalczą o prestiżowe trofeum w pierwszej wielkiej imprezie sezonu na kortach ziemnych.
