Real Madryt podniósł się po porażce w El Clasico i pokonał u siebie Real Oviedo 2:0. Bramki Gonzalo Garcii oraz Jude’a Bellinghama zapewniły spokój na tablicy wyników, jednak nastroje na trybunach Santiago Bernabeu są dalekie od ideału. Kibice Królewskich dali jasno do zrozumienia, co myślą o obecnej formie swoich ulubieńców.
Największe emocje wzbudziły reakcje fanów wobec Kyliana Mbappe i Jude’a Bellinghama. Francuz, który wszedł na boisko w 69. minucie po kontuzji, został przywitany najgłośniejszymi gwizdami wieczoru. Mimo wrogiego przyjęcia zdołał zaliczyć asystę przy trafieniu Bellinghama. Anglik również musiał mierzyć się z buczeniem, które ustało dopiero po jego precyzyjnym strzale ustalającym wynik meczu. Podobny los spotkał Viniciusa Juniora, który z każdą minutą gasł w oczach, wyraźnie dotknięty zachowaniem madryckiej publiczności.
Koniec marzeń o mundialu i pożegnania w cieniu konfliktu
Dramat przeżywa Eduardo Camavinga, który zagrał od pierwszej minuty, ale nie wykorzystał swojej szansy. W dniu meczu potwierdzono, że pomocnik nie pojedzie z reprezentacją Francji na Mistrzostwa Świata 2026. Jego bezbarwny występ tylko potwierdził słuszność decyzji Didiera Deschampsa. W środku pola wystąpił także Aurelien Tchouameni. Był to dla niego szczególny wieczór, ponieważ po raz pierwszy zagrał przed własną publicznością od czasu głośnego konfliktu z Fede Valverde.
Spotkanie miało też wymiar sentymentalny, gdyż dla kilku zawodników były to ostatnie chwile w Madrycie. David Alaba oraz Dani Carvajal rozegrali swoje przedostatnie mecze na Bernabeu w barwach Realu. Blisko odejścia z klubu latem jest również Daniel Yanez, który dostał od trenera trzynaście minut. Najlepsze oceny w zespole zebrał Brahim Diaz, który asystował przy golu młodego Gonzalo Garcii i przez całe spotkanie był najbardziej aktywnym graczem w ofensywie gospodarzy.
