José Boto, pełniący funkcję dyrektora sportowego we Flamengo, przyznał w najnowszej wypowiedzi, że od zeszłego roku uważnie śledzi postępy Victora Froholdta. 20-letni pomocnik Porto, który ma na koncie 12 występów i jedną bramkę w reprezentacji Danii, stał się jednym z najbardziej pożądanych graczy środka pola w Europie. Boto nie ukrywa, że chciałby sprowadzić do Brazylii kilku zawodników występujących obecnie w lidze portugalskiej, choć dostrzega pewną barierę mentalną. „Wyzwaniem jest fakt, że piłkarze z ligi portugalskiej wciąż nie postrzegają Brazylii jako docelowego miejsca kariery, mimo oferowanych przez nas bardzo dobrych zarobków” – zauważył dyrektor Flamengo, cytowany przez media w Portugalii.
Victor Froholdt
Porto → Flamengo
Sytuacja Froholdta w Porto jest dynamiczna, zwłaszcza że jego wartość rynkowa jest szacowana na około 50 milionów euro. Duńczyk trafił na Estádio do Dragão w lipcu 2025 roku z FC Kopenhaga za 20 milionów euro plus bonusy, podpisując kontrakt obowiązujący do 2030 roku. Jak informuje Football Insider, Newcastle United może żałować, że nie sfinalizowało transferu latem, kiedy to Porto miało rozważać oferty oscylujące wokół 60 milionów euro. Obecnie mówi się, że w umowie zawodnika widnieje klauzula odstępnego w wysokości aż 85 milionów euro, co stawia Flamengo w trudnej pozycji negocjacyjnej wobec konkurencji z Anglii.
Zainteresowanie pomocnikiem nie ogranicza się tylko do Brazylii i Newcastle. Skauci Manchesteru City obserwowali Froholdta podczas niedawnego starcia z Benficą, w którym zawodnik zdobył bramkę i otrzymał tytuł gracza meczu. W grze o podpis utalentowanego 20-latka wymienia się również Liverpool oraz Arsenal. Mimo ogromnego zainteresowania ze strony gigantów Premier League, deklaracja José Boto pokazuje, że Flamengo zamierza rzucić wyzwanie europejskim potentatom, wykorzystując swoją stabilność finansową do kuszenia graczy z Półwyspu Iberyjskiego.
Na początku września 2026 roku Froholdt przeżył trudne chwile, gdy podczas jednego z meczów Porto stracił przytomność i musiał zostać zniesiony z boiska na noszach. Szybko jednak wrócił do gry, potwierdzając swoją wysoką dyspozycję, co tylko podbiło jego cenę na rynku transferowym. Obecnie Duńczyk jest uznawany za najbardziej wartościowego piłkarza grającego poza pięcioma najsilniejszymi ligami Europy, co sprawia, że każda próba jego pozyskania będzie wymagała rekordowych nakładów finansowych.