Reprezentacja Włoch przegrała z Belgią 0:2 na inaugurację Ligi Narodów UEFA. Po meczu na Stadio Olimpico w Rzymie gospodarzy pożegnały gwizdy. Gole dla Belgii zdobyli Godts i Lukebakio.
Godts trafił do siatki w pierwszej połowie, a Lukebakio podwyższył wynik po przerwie. W końcówce spotkania doszło do nerwowego spięcia między Gianluigim Donnarummą a Romelu Lukaku. Mecz z Belgią rozpoczął drugą kadencję Roberto Manciniego na stanowisku selekcjonera reprezentacji Włoch.
Mancini nie podważa reakcji kibiców
Po spotkaniu Mancini rozmawiał z Rai o przebiegu meczu. „Belgia grała lepiej od nas w pierwszej połowie, ale w drugiej miała trudności. Mogliśmy wyrównać, ale potem straciliśmy gola przez własne błędy” — powiedział, cytowany przez TMW. Po przerwie bramkarz Belgów Senne Lammens kilkoma interwencjami pomógł drużynie utrzymać prowadzenie.
Selekcjoner odniósł się również bezpośrednio do gwizdów. „Kiedy przegrywamy, nie jesteśmy zadowoleni; gwizdy są normalne” — stwierdził. W kolejnej wypowiedzi ocenił, że „pierwsza połowa była dobra, ale druga zła”, a zespół grał bardzo dobrze aż do kontrataku, po którym padła bramka na 0:2. Dodał, że Belgia to świetna drużyna i dobrze zagrała.
Spotkanie z Belgią było pierwszym meczem Włoch od marcowej porażki w barażu z Bośnią i Hercegowiną, która przekreśliła awans na trzeci z rzędu mundial. Kolejnym rywalem Italii będzie Turcja; mecz może być okazją, by pokazać, że Włosi są lepszą drużyną, niż pokazał ich występ w starciu z Belgią. Później zmierzą się z Francją, co będzie trudniejszym wyzwaniem.
